W TCS skoczkowie rywalizują w parach, a do drugiej serii awansują zwycięzcy pojedynków oraz pięciu tzw. szczęśliwych przegranych.
Jednym ze szczęśliwych przegranych był Stoch, który skacząc 117 m przegrał rywalizację ze Słoweńcem Lovro Kosem (123 m).
Kubacki osiągnął 112 m, a Żyła 113.
Wellinger skoczył aż 139,5 m i ma 4,8 pkt przewagi nad Japończykiem Ryoyu Kobayashim (134,5 m). Strata trzeciego Austriaka Stefana Krafta (132,5 m) wynosi 5,6 pkt.
Odpadli natomiast 35. Paweł Wąsek (118 m), 37. Aleksander Zniszczoł (114,5 m) i 47. Maciej Kot (105 m).
Do finału nie awansował też zwycięzca poprzedniej edycji TCS Norweg Halvor Egner Granerud, który skoczył tylko 105,5 m i zajął 48. miejsce.
Druga seria rozpocznie się o godz. 18.40.
Warszawiak, absolwent uczelni Collegium Civitas. Rok mieszkał w Nowej Zelandii, gdzie zakochał się w rugby. Próbował swoich sił w różnych sportach, jednak ostatecznie poszedł w ślady ojca oraz brata i został sędzią piłkarskim. Zawód dziennikarza zaczynał na drugim roku studiów, spędził cztery lata w Polsacie Sport, gdzie pracował jako redaktor portalu internetowego. Prekursor teqballa w Polsce, którego jest wiceprezesem. Związany z koszykówką w Polonii Warszawą, którą trenował od najmłodszych lat.