Ringen zaliczył groźny upadek podczas pierwszej serii skoków w konkursie. Skoczek osiągnął wynik 113,5 m, jednak przy lądowaniu stracił panowanie nad nartami, uderzył głową w zeskok i stracił przytomność. W wyniku zdarzenia, natychmiast został przewieziony do szpitala.
Lekarze orzekli ciężkie wstrząśnienie mózgu, jednak życie skoczka nie jest zagrożone. Sam poszkodowany opublikował post na swoich mediach społecznościowych w którym podziękował personelowi szpitala za profesjonalną opiekę i życzył swoim kolegom powodzenia na zawodach Turnieju Czterech Skoczni.
"Jestem szczęściarzem, że zaopiekowali się mną tak wielcy profesjonaliści (…) Życzę powodzenia moim kolegom na turniejach w Engelbergu i Oberstdorfie" - stwierdził Ringen.
Ringen wystartował w trzech konkursach Pucharu Kontynentalnego w obecnym sezonie. Przed zawodami w Engelbergu, wystartował dwa razy w Lillehammer – tam był kolejno 13. i 43.
Warszawiak, absolwent uczelni Collegium Civitas. Rok mieszkał w Nowej Zelandii, gdzie zakochał się w rugby. Próbował swoich sił w różnych sportach, jednak ostatecznie poszedł w ślady ojca oraz brata i został sędzią piłkarskim. Zawód dziennikarza zaczynał na drugim roku studiów, spędził cztery lata w Polsacie Sport, gdzie pracował jako redaktor portalu internetowego. Prekursor teqballa w Polsce, którego jest wiceprezesem. Związany z koszykówką w Polonii Warszawą, którą trenował od najmłodszych lat.