Dziennik Gazeta Prawana logo

Kobayashi nadal liderem listy płac. W czołowej "20" nie ma żadnego Polaka

12 lutego 2024, 08:25
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Lovro Kos, Ryoyu Kobayashi i Marius Lindvik
koczkowie na podium. Słoweniec Lovro Kos (C) wygrał indywidualny konkurs Pucharu Świata w skokach narciarskich w amerykańskim Lake Placid. Drugie miejsce zajął Japończyk Ryoyu Kobayashi (L), a trzeci był Norweg Marius Lindvik (P)/PAP
Ryoyu Kobayashi nadal prowadzi na liście płac Pucharu Świata w skokach narciarskich po konkursach w Lake Placid, choć drugi Stefan Kraft nieco zmniejszył jego przewagę. Japończyk zarobił ponad 243 tys. franków szwajcarskich (1 116 400 złotych), a Austriak blisko 185 tys. CHF ( ponad 846 tys. zł).

Zniszczoł zarobił najwięcej z biało-czerwonych

Lider klasyfikacji generalnej Austriak Stefan Kraft w niedzielę wygrał konkurs indywidualny w Lake Placid (wcześnie był najlepszy w konkursie duetów z Michaelem Hayboeckiem) i cieszył się z 38. zwycięstwo w zawodach Pucharu Świata (zajmuje samodzielnie piąte miejsce w klasyfikacji wszech czasów).

Finansowa przewaga Japończyka nad pozostałymi skoczkami wynika przede wszystkim z premii za zwycięstwo w 72. edycji Turnieju Czterech Skoczni. Otrzymał za to 100 tys. franków szwajcarskich.

Żadnego z biało-czerwonych, którzy trwającego sezonu nie mogą zaliczyć do udanych, nie ma w czołowej "20" finansowego zestawienia. Najlepszym jest Aleksander Zniszczoł, który w Salt Lake City był w konkursach indywidualnych dwa razy w pierwszej 10 (zajął szóste i dziewiąte miejsce). Na liście płac zajmuje 23. lokatę z 25 000 CHF (ok. 114 500 zł).

Kontrakty ze sponsorami objęte tajemnicą

FIS za pierwsze miejsce w konkursie indywidualnym płaci 13 tys. franków, a za zwycięstwo w kwalifikacjach - 3 tys. Nagrodę finansową otrzymuje każdy skoczek, który wystąpił w drugiej serii. Za 30. miejsce jest to 400 CHF (około 1800 zł).

Triumf w TCS honorowany jest kwotą 100 tys. CHF, a w norweskim cyklu Raw Air - 50 tys. CHF.

Oficjalne premie nie są jedynymi dochodami skoczków narciarskich. Zawodnicy ze światowej czołówki mają podpisane prywatne kontrakty sponsorskie i reklamowe, których wysokość jest objęta tajemnicą.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj