Dziennik Gazeta Prawana logo

Piotr Żyła stracił setki tysięcy złotych. Zdecydowały o tym trzy rzeczy

17 grudnia 2024, 18:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Piotr Żyła
Piotr Żyła/East News
Piotr Żyła do nowego sezonu w skokach narciarskich przystąpił bez indywidualnego sponsora. Dla dwukrotnego mistrza świata to spora strata finansowa liczona w setkach tysięcy złotych. Wpływ na to miały trzy rzeczy. 

Żyła nie może już liczyć na wsparcie Grupy Azoty

Piotr Żyła w tym sezonie skacze bez logo sponsora na swoim kasku. Jak informuje przeglądsportowy.onet.pl 37-latek w swoich najlepszych czasach mógł za to inkasować nawet ponad milion złotych. 

Po latach współpracy ze wspierania finansowego polskiego skoczka zrezygnowała Grupa Azoty, a póki co nowego sponsora nie udało się znaleźć. 

Żyła już nie skacze tak daleko

Według przeglądsportowy.onet.pl Żyle w poszukiwaniu sponsora nie pomagają trzy rzeczy: słabe skoki, plotki o występie w Clout MMA i... wojna prezesa PKOl, Radosława Piesiewicza ze ministrem sportu, Sławomirem Nitrasem.

Największy wpływ na brak zainteresowania ze strony sponsorów miały słabe wyniki sportowe Żyły w poprzednim sezonie. Lata lecą, a polski mistrz młodszy już nie będzie i do wysokiej formy będzie mu bardzo ciężko wrócić. Kiepski skoki sprawiły, że znacznie spadła oglądalność tej dyscypliny, a przez to sponsorzy również są w odwrocie.

Wojna Piesiewicza z Nitrasem też nie pomaga

Konflikt szefa PKOl z ministrem sportu, który wybuchł po zakończeniu igrzysk olimpijskich w Paryżu również nie pomaga w przyciąganiu kapitału do sportu. Sponsorzy zniechęcili się wojną prowadzoną przez Piesiewicza oraz Nitrasa i zaczęli unikać polskiego sportu. 

Trzecim czynnikiem, który ma wpływ na kłopoty Żyły ze znalezieniem indywidualnego sponsora są plotki o występie skoczka na gali Clout MMA. Wielkie firmy z dużym kapitałem nie chcą się kojarzyć z walkami freaków w klace i wolą się od takich wydarzeń trzymać z daleka - czytamy na łamach przeglądsportowy.onet.pl.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraHubert Hurkacz ukarany za przeklinanie. Tyle musi zapłacić »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj