Dziennik Gazeta Prawana logo

Turniej Czterech Skoczni. Terminarz, faworyci i dlaczego wśród nich nie ma Polaków

27 grudnia 2024, 15:32
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Dawid Kubacki
Dawid Kubacki/Shutterstock
Polscy kibice muszą liczyć na cud. W innym wypadku o wysokiej lokacie dla Polaka będzie można tylko pomarzyć. W sobotę kwalifikacjami w Oberstdorfie rozpocznie się 73. edycja Turnieju Czterech Skoczni, ale biało-czerwoni nie zaliczają się do faworytów zawodów. 

Zniszczoł najlepszy z Polaków w Pucharze Świata

Brak wiary w podopiecznych trenera Thomasa Thurnbichlera ma solidne podstawy. W obecnym Pucharze Świata najlepszy wynik Polaka to ósme miejsce Jakuba Wolnego w Titisee-Neustadt. W klasyfikacji generalnej najwyższe, 18. miejsce, zajmuje Aleksander Zniszczoł.

Podobny nastrój panował rok temu. Ostatecznie w 72. TCS najlepiej spisał się Kamil Stoch, który był 15.

Turniej Czterech Skoczni bez Stocha

Od soboty do walki o Złotego Orła przystąpi pięciu biało-czerwonych. Oprócz Zniszczoła i Wolnego wybrańcami austriackiego szkoleniowca są: Dawid Kubacki, Piotr Żyła i Paweł Wąsek. W oczy rzuca się brak Stocha - trzykrotnego zwycięzcy TCS.

Kamil Stoch zdecydował, że nie czuje się gotowy na występ w Turnieju Czterech Skoczni. Po świętach chce mieć okres treningowy - zdradził Thurnbichler, gdy ogłaszał skład kadry.

Turniej Czterech Skoczni rządzi się swoimi prawami

Nadziei na dobry wynik Polaków można upatrywać jedynie w tym, że TCS rządzi się swoimi prawami i nie raz zdarzyło się, że wygrywał skoczek niebrany pod uwagę. Co więcej, taka niespodzianka była też dziełem Polaka. Pięć lat temu zwyciężył Kubacki, choć do zawodów przystępował jako 15. w klasyfikacji generalnej PŚ, a w poprzedzających TCS konkursach w Engelbergu zajął 22. i 47. miejsce.

Niemcy liczą na przełamanie i Paschkego

Na przełamanie liczą Niemcy, którzy na zwycięstwo w TCS czekają już ponad 20 lat. W edycji 2001/02 najlepszy był Sven Hannawald. Trzy lata temu jako lider PŚ do turnieju przystępował Karl Geiger, ale ukończył go na czwartym miejscu. Teraz klasyfikację generalną otwiera Pius Paschke, który w tym sezonie wygrał już pięć konkursów.

Austriacy wśród faworytów, Japończycy w podobnym położeniu co Polacy

W gronie faworytów nie brakuje Austriaków. W czołowej "11" PŚ jest ich aż pięciu, a bezpośrednio za Paschke plasują się: Daniel Tschofenig, Jan Hoerl i broniący Kryształowej Kuli Stefan Kraft. Dokładnie w tej kolejności zajęli wszystkie miejsca na podium niedzielnego konkursu w Engelbergu.

W podobnym położeniu co Polacy są Japończycy, którzy również spisują się poniżej oczekiwań. Dopiero 17. w PŚ jest broniący Złotego Orła Ryoyu Kobayashi.

Turniej Czterech Skoczni z systemem KO

Od sezonu 1979/80 TCS, określany mianem narciarskiego Wielkiego Szlema czy odpowiednika kolarskiego Tour de France, zaliczany jest do klasyfikacji PŚ. Pierwszym polskim triumfatorem w 2001 roku został Adam Małysz. Najwięcej zwycięstw - pięć - odniósł Fin Janne Ahonen.

Przy okazji 45. edycji wprowadzono system KO polegający na tym, że na podstawie wyników kwalifikacji tworzonych jest 25 par (według klucza: 1. z 50., 2. z 49., itd.) pierwszej serii punktowanej. Do finału awansuje każdy zwycięzca pary oraz pięciu "szczęśliwych przegranych", czyli zawodników z najwyższymi notami spośród pokonanych w parach.

Program 73. Turnieju Czterech Skoczni:
1. konkurs - Oberstdorf (Niemcy)
28 grudnia, sobota
14.00 - oficjalny trening
16.30 - kwalifikacje
29 grudnia, niedziela
15.00 - seria próbna
16.30 - pierwsza seria konkursowa  
2. konkurs - Garmisch-Partenkirchen (Niemcy)
31 grudnia, wtorek
11.30 - oficjalny trening
13.30 - kwalifikacje
1 stycznia 2025, środa
12.30 - seria próbna
14.00 - pierwsza seria konkursowa
3. konkurs - Innsbruck (Austria)
3 stycznia, piątek
10.45 - oficjalny trening
13.30 - kwalifikacje
4 stycznia, sobota
12.00 - seria próbna
13.30 - pierwsza seria konkursowa
4. konkurs - Bischofshofen (Austria)
5 stycznia, niedziela
14.00 - oficjalny trening
16.30 - kwalifikacje
6 stycznia, poniedziałek
15.00 - seria próbna
16.30 - pierwsza seria konkursowa

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraMundial 2026. Kolumbia odpadła po karnych. Szwajcaria uzupełniła grono ćwierćfinalistów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj