Dziennik.pl logo

Mistrz świata wymienił ulubioną świąteczną potrawę. "Nic się w tej kwestii nie zmieniło"

24 grudnia 2024, 09:21
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Oskar Kwiatkowski
Oskar Kwiatkowski/Agencja Gazeta
Oskar Kwiatkowski jest tradycjonalistą. Snowboardzista Boże Narodzenie spędza głównie w rodzinnym gronie. "Będą kolędy, choinka, prezenty i jak zwykle pyszne jedzenie" - zdradził plany mistrz świata w slalomie gigancie równoległym z 2023 roku.

Przymusowy wypoczynek Kwiatkowskiego

W tym roku okres przedświąteczny był dla Kwiatkowskiego zdecydowanie dłuższy niż poprzednio. Zawodnik zakopiańskiego AZS podczas grudniowych zawodów Pucharu Świata w Chinach doznał bowiem drobnego urazu i zmuszony był pauzować. Do startów ma ewentualnie wrócić w szwajcarskim Scuol 11 stycznia.

Zwykle wolnego mamy tydzień i tuż po Nowym Roku zaczynamy szkolenie. Teraz natomiast był przymusowy wypoczynek w oczekiwaniu na powrót do pełnego zdrowia. Mam nadzieję, że będę powoli wracał do treningów, no i w styczniu na stoku będą ponownie w pełni formy - powiedział Kwiatkowski.

Mistrz świata wszystkiego po trochu

Wcześniej jednak zamierza spędzić Boże Narodzenie w rodzinnym gronie, czyli przy wigilijnym stole zastawionym tradycyjnymi potrawami, śpiewając kolędy, w tym oczywiście góralskie, no i rozdając prezenty.

Zapytany o ulubioną świąteczną potrawę powiedział, że nic się w tej kwestii nie zmieniło.

Oczywiście zjem wszystkiego po trochę, ale barszcz i uszka z prawdziwkami nie mają sobie równych - podkreślił snowboardzista.

Kwiatkowski sylwestra spędzi z dziewczyną

Najbliższy czas to także zabawy sylwestrowe i powitanie nowego roku.

Zazwyczaj pracowałem wtedy jako "ochroniarz", czyli przyglądałem się jak inni świętują, ale w tym roku spędzę ten czas z dziewczyną i ze znajomymi. Na pewno będzie pięknie i radośnie - podsumował Kwiatkowski.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z geografii. 11 trudnych pytań. Każdy będzie miał kłopot. 100 proc. dla orłów »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj