Dziennik Gazeta Prawana logo

Mundial 2026. Kolumbia odpadła po karnych. Szwajcaria uzupełniła grono ćwierćfinalistów

48 minut temu
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Mundial 2026. Kolumbia odpadła po karnych. Szwajcaria uzupełniła grono ćwierćfinalistów
Mundial 2026. Kolumbia odpadła po karnych. Szwajcaria uzupełniła grono ćwierćfinalistów/PAP/EPA
Szwajcaria wygrała z Kolumbią w rzutach karnych 4-3 w meczu 1/8 finału piłkarskich mistrzostw świata, który odbył się w Vancouver. Po regulaminowym czasie gry i dogrywce był remis 0:0. Helweci są ostatnim ćwierćfinalistą tej imprezy i o półfinał powalczą z Argentyną.

Kolumbijczycy znów zachowali czyste konto

W nocy z wtorku na środę uzupełnione zostało grono ćwierćfinalistów mistrzostw świata. Ostatni do czołowej ósemki dołączyli Szwajcarzy, którzy w 1/8 finału, po bardzo słabym meczu, pokonali w rzutach karnych Kolumbię 4-3. Po regulaminowym czasie gry i dogrywce był remis 0:0.

W rywalizacji pozostało sześć zespołów z Europy: Francja, Hiszpania, Belgia, Anglia i Norwegia oraz po jednym z Ameryki Południowej - broniąca tytułu Argentyna i z Afryki - Maroko. W czterech poprzednich spotkaniach Kolumbijczycy stracili tylko jednego gola. W konfrontacji w Vancouver zachowali czyste konto, natomiast sami nie potrafili zdobyć bramki i zostali wyeliminowani po serii "jedenastek". Szwajcarzy zagrali osłabieni – bez kontuzjowanego Johana Manzambiego, który na tym turnieju zdobył trzy bramki oraz zanotował dwie asysty.

Rieder trafił w boczną siatkę

W pierwszej połowie poniżej oczekiwań wypadła zwłaszcza drużyna z Ameryki Południowej, która zagroziła rywalom tylko raz. W 21. minucie z dalszej odległości przymierzył Gustavo Puerta, ale Gregor Kobel poradził sobie z tym uderzeniem. Z kolei golkiper Kolumbijczyków Camilo Vargas musiał interweniować w 30. minucie oraz 120 sekund później przy strzałach, odpowiednio, Fabiana Riedera i Dana Ndoye.

Po przerwie obraz gry specjalnie się nie zmienił. Akcje prowadzone były w ospałym tempie, brakowało dogodnych sytuacji z obu stron. W tej sytuacji do rangi wydarzenia musiał urosnąć strzał w 53. minucie z rzutu wolnego w boczną siatkę Riedera.

Vargas przypieczętował awans Szwajcarów

Zdecydowanie więcej emocji było w dogrywce. W 98. minucie po rzucie rożnym Jhon Lucumi główkował w poprzeczkę, a 101. minucie bliski zaskoczenia Kobela z dystansu był Jaminton Campaz. Z kolei w 104. minucie, tuż po wejściu na boisko, z 11 metrów uderzył Zeki Amdouni, jednak bardzo dobrze interweniował Vargas. Najlepszą okazję zmarnował Campaz, który w 115 minucie po błędzie Granita Xhaki znalazł się sam przed bramką przeciwnika, ale posłał piłkę nad poprzeczką.

Losy awansu rozstrzygnęły się w konkursie rzutach karnych. W drugiej próbie pomylił się Davinson Sanchez, który trafił w poprzeczkę, jednak w kolejnej serii Manuel Akanji uderzył nad bramką i był remis. W czwartej kolejce strzał Cucho Hernandeza obronił Kobel, a sukces Helwetów przypieczętował rezerwowy Ruben Vargas.

Argentyna kolejnym rywalem Szwajcarii

Kolumbia była jedynym zespołem, który podczas tego mundialu rywalizował w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie. Z kolei Szwajcarzy trzeci mecz z rzędu rozegrali w Vancouver.

W ćwierćfinale triumfatorzy zmierzą się w niedzielę w nocy czasu polskiego z broniącą tytułu Argentyną. W pozostałych parach zagrają Francja – Maroko (czwartek), Hiszpania – Belgia (piątek) oraz Norwegia – Anglia (sobota).

  • Szwajcaria – Kolumbia 0:0 po dogr., karne: 4-3
  • Żółte kartki: Szwajcaria – Granit Xhaka, Denis Zakaria, Miro Muheim; Kolumbia - Luis Suarez, Davinson Sanchez
  • Sędzia: Ivan Barton (Salwador)
  • Widzów: 52 497
  • Szwajcaria: Gregor Kobel – Denis Zakaria (87. Silvan Widmer), Nico Elvedi, Manuel Akanji, Ricardo Rodriguez (70. Miro Muheim) – Fabian Rieder (103. Zeki Amdouni), Remo Freuler, Granit Xhaka, Ardon Jashari (46. Djibril Sow), Dan Ndoye (90+2. Ruben Vargas) – Breel Embolo (87. Cedric Itten)
  • Kolumbia: Camilo Vargas – Daniel Munoz, Davinson Sanchez, Jhon Lucumi (119. Yerry Mina), Johan Mojica – Gustavo Puerta, Jefferson Lerma (82. Richard Rios), Jhon Arias (66. Jaminton Campaz) – James Rodriguez (66. Juan Quintero), Luis Suarez (82. Cucho Hernandez), Luis Diaz
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraPolskie siatkarki ugrały tylko seta. Turcja za mocna dla biało-czerwonych »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj