Dziennik.pl logo

Kontuzja rywala pomogła Hurkaczowi. Polak w 2. rundzie US Open

dzisiaj, 06:13
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Kontuzja rywala pomogła Hurkaczowi. Polak w 2. rundzie US Open
Kontuzja rywala pomogła Hurkaczowi. Polak w 2. rundzie US Open/East News
Hubert Hurkacz awansował do drugiej rundy wielkoszlemowego turnieju US Open w Nowym Jorku. Polski tenisista wygrał Damirem Dzumhurem 6:4, 4:6, 6:1, 6:1. W trzecim i czwartym secie rywal był tylko statystą. Bośniak zmagał się z kontuzją.

Hurkacz grał nierówno

Hurkacz wrócił do rywalizacji w US Open po przerwie. Z powodu kontuzji kolana nie startował od lipca do stycznia. Polak w światowym rankingu zajmuje 47. miejsce, a Dzumhur 104.

Mecz miał dwa oblicza. Początkowo Hurkacz grał nierówno. Zawodził go serwis i po kilkunastu minutach niespodziewanie przegrywał 1:4. Pięć kolejnych gemów i w efekcie set padły jednak jego łupem.

W drugiej partii 29-letni Wrocławianin również dał się dwa razy przełamać. Tym razem jednak straty nie odrobił i Dzumhur niespodziewanie wyrównał stan meczu.

Problemy zdrowotne Dzumhura

Od tego momentu na korcie dominował jednak już tylko jeden tenisista i był nim Hurkacz. Wyraźnie podniósł poziom, a rywal prawdopodobnie zaczął też mieć problemy zdrowotne. Dzumhur poprosił w pewnym momencie o przerwę medyczną, a gdy podciągnął koszulkę widać było taśmy naklejone na dolną część pleców i brzucha.

Trzeciego i czwartego seta Polak wygrał w ekspresowym tempie. W obu oddał Bośniakowi tylko po gemie.

Shelton kolejnym rywalem Hurkacza

Hurkacz nigdy nie przebrnął w US Open drugiej rundy, a w tegorocznej edycji może go czekać trudne zadanie. Jego rywalem w środę będzie albo rozstawiony z numerem ósmym Amerykanin Ben Shelton.

Już w niedzielę do drugiej rundy awansował Kamil Majchrzak. On już zna swojego kolejnego rywala. Będzie nim rozstawiony z numerem 22. Valentin Vacherot z Monako.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŚwiątek obejrzała musical na Broadwayu. "Nie rozumiałam tekstów piosenek" »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj