Wang nie dała rady przełamać Świątek
Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa, która US Open wygrała w 2022 roku, z pokonaniem zajmującej w światowym rankingu zajmuje 80. miejsce Chinki nie miała większych problemów. Przede wszystkim dobrze funkcjonował serwis Świątek, która nie dość, że nie dała się przełamać, to nawet raz nie broniła break pointa.
Polka wcześniej lub później radziła sobie za to z podaniem Wang. W pierwszym secie przełamała ją wychodząc na 3:1 i zamykając partię 6:2. W drugiej Chinka dłużej utrzymywała się w grze, ale w ósmym gemie Świątek ją przełamała i chwilę później zamknęła mecz. Patrząc na statystyki największa różnicę widać w niewymuszonych błędach. Polka popełniła ich 15, a Wang aż 30.
Podoroska kolejną rywalką Świątek
Większych emocji trudno się spodziewać również w kolejnym meczu Świątek. W czwartek jej rywalką będzie Nadia Podoroska. Argentynka w kwietniu wróciła do gry po ponad rocznej przerwie. Na liście WTA jest obecnie 449. W pierwszej rundzie wygrała ze Szwajcarką Simoną Waltert 4:6, 7:6 (7-5), 6:3. Świątek grała z nią wcześniej tylko raz. Pokonała ją w półfinale French Open 2020.
Z pozostałych Polek odpadła już Maja Chwalińska (20.), która przegrała z Amerykanką Taylor Townsend 2:6, 3:6. We wtorek w pierwszej rundzie Magdalena Fręch zagra z rozstawioną z numerem 14. Amerykanką Ivą Jovic, a Magda Linette zmierzy się z brytyjską kwalifikantką Francescą Jones.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
