Vacherot późno wszedł na światowe salony
Choć Valentin Vacherot ma już 27 lat, największy przełom w jego karierze nastąpił dopiero jesienią ubiegłego roku. Reprezentant Monako sensacyjnie triumfował wówczas w turnieju rangi ATP 1000 w Szanghaju.
Jego sukces był tym bardziej zaskakujący, że zajmował wtedy dopiero 204. miejsce w światowym rankingu, a do turnieju głównego musiał przebijać się przez kwalifikacje.
Dopiero w obecnym sezonie Vacherot zaczął także wygrywać mecze w turniejach wielkoszlemowych. Zwycięstwo nad Majchrzakiem pozwoliło mu wyrównać najlepszy wynik w karierze osiągnięty podczas Australian Open, gdzie również dotarł do trzeciej rundy.
Majchrzak miał swoje szanse
Początek spotkania należał do Vacherota, który wygrał pierwszą partię 6:4. Majchrzak odpowiedział jednak w drugim secie, triumfując w identycznym stosunku i doprowadzając do remisu.
Najwięcej powodów do żalu Polak może mieć po trzeciej partii. Przy prowadzeniu 4:3 miał w ósmym gemie aż trzy okazje na przełamanie rywala, ale żadnej z nich nie wykorzystał.
O losach seta zdecydował tie-break. Majchrzak rozpoczął go bardzo dobrze i prowadził 3-1. Od tego momentu Vacherot zdobył jednak sześć kolejnych punktów, wygrywając dodatkową rozgrywkę 7-3.
Vacherot przejął kontrolę
Wygrany trzeci set wyraźnie dodał reprezentantowi Monako pewności siebie. W czwartej partii Vacherot nie musiał bronić ani jednego break pointa, a sam dwukrotnie przełamał serwis Majchrzaka.
Set zakończył się wynikiem 6:2, a wraz z nim cały mecz. Po trzech godzinach i 26 minutach rywalizacji Vacherot przypieczętował awans do trzeciej rundy US Open.
