Awans do tej imprezy przybliżyły Radwańskiej udane występy w Azji na początku października. Wówczas w ciągu dwóch tygodniu triumfowała w dwóch dużych turniejach w Tokio (z pulą nagród 2,1 mln dol.) oraz w Pekinie (z pulą nagród 4,5 mln dol.).

Reklama

Obecnie krakowianka jest ósma w rankingu WTA Championships, a w Stambule wystąpi w Grupie Czerwonej. Jej rywalkami będą liderka klasyfikacji - Dunka polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki, Czeszka Petra Kvitova (nr 3.) oraz Rosjanka Wiera Zwonariewa (6.). Dwie najlepsze z nich awansują do 1/2 finału.

W Grupie Białej zagrają: wracająca po kontuzji stopy Rosjanka Maria Szarapowa (nr 2.), Białorusinka Wiktoria Azarenka (4.), Chinka Na Li (5.) i Australijka Samantha Stosur (7.). Jako rezerwowe do Turcji pojechały Francuzka Marion Bartoli i Niemka Andrea Petkovic, które mogą wyjść na kort w razie kontuzji jednej z uczestniczek.

Takie roszady następują najczęściej w ostatniej kolejce spotkań fazy grupowej, najczęściej wycofują się zawodniczki, które straciły już szansę na awans. Dzięki temu Radwańska dwukrotnie wystąpiła w turnieju masters jako zastępczyni - w 2008 i 2009 roku w Dausze.

Za pierwszym razem pokonała Rosjankę Swietłanę Kuzniecową 6:2, 7:5, co dało jej premię w wysokości 150 tysięcy dolarów plus 50 tys. za przyjazd i gotowość do gry. W kolejnym sezonie za to jej przeciwniczka - Azarenka skreczowała, gdy Polka prowadziła 4:6, 7:5, 4:1.

Mistrzostwa WTA Tour to prestiżowa impreza nie tylko dlatego, że gra w nich osiem najlepszych tenisistek, ale i ze względu na wysokość premii finansowych i punktowych. Zawodniczka, która nie poniesie porażki w grupie i triumfuje w całej imprezie zarobi 1 750 000 dolarów i 1500 punktów.

Każda porażka w fazie grupowej spowoduje odjęcie 115 tys. dol. i 160 pkt. Natomiast finalistka stambulskiego turnieju może w najlepszym razie zdobyć 890 tys. i 1050, a w najgorszym 660 tys. i 730.

Już wyjście na kort do pierwszego meczu oznacza wypłatę w wysokości 110 tys. dol., również w sytuacji gdyby Radwańska poniosła trzy porażki w "round robin". Natomiast wygranie spotkania daje 225 tys., dwóch - 340 tys., a trzech - 455 tys. Do tego należy doliczyć 30 tys. za wyjście do 1/2 finału.

Reklama

Bartoli i Petkovic, jako rezerwowe, za sam przyjazd i gotowość do gry otrzymają po 50 tys. dol.

W WTA Championships wystartują też cztery najlepsze deble, które przystąpią do rywalizacji dopiero w sobotę, od fazy półfinałów. Przegrane pary otrzymają 93 750 dol., a awans do finału oznaczał będzie premię w wysokości 187 500 dol. do podziału na parę. Zwyciężczyniom imprezy organizatorzy wręczą czek na 375 tys. dol.

Do imprezy zakwalifikowały się: Czeszka Kveta Peschke i Słowenka Katarina Srebotnik, Amerykanki Liezel Huber i Lisa Raymond, Jarosława Szwedowa z Kazachstanu i Amerykanka Vania King oraz Argentynka Gisela Dulko i Włoszka Flavia Pennetta.

Jeśli chodzi o singiel, to w notowaniach firm bukmacherskich na triumfatorkę turnieju masters najwyżej stoją notowania Kvitowej (4:1) i Azarenki (5:1) oraz Szarapowej i Wozniacki (6,5:1). Tuż za nimi znajduje się Radwańska (9:1), Zwonariewa (10:1) i Stosur (11:1). Najmniejsze szanse przyznaje się Li (17:1).