Spotkanie Agnieszki Radwańskiej i Marii Kirilenko przerywał deszcz. Wreszcie przeniesiono je na zadaszony kort centralny.
- powiedziała po meczu Radwańska.
- dodała.
Mecz rozgrywano na korcie numer 1 i przerwano go krótko przed godziną 20 w wyniku deszczu i zapadających ciemności, przy stanie 4:4 w decydującym secie. Nieoczekiwanie około godziny 22.30 tenisistki weszły na kort centralny, zaraz po zakończeniu ostatniego z zaplanowanych pierwotnie pojedynków.
- podkreśliła 23-letnia krakowianka.
Kolejną rywalką Radwańskiej, rozstawionej z numerem trzecim, będzie w czwartek po południu Niemka polskiego pochodzenia Angelique Kerber (nr 8.), która często trenuje na kortach swojego dziadka w Puszczykowie pod Poznaniem.
- stwierdziła Radwańska.
- dodała.
Będzie to ich piąty pojedynek, a bilans dotychczasowych jest remisowy 2-2.
Z Londynu Tomasz Dobiecki