Dziennik Gazeta Prawana logo

Radwańska nie dała szans Shuai Zhang. Polka w 1/8 turnieju w Pekinie

2 października 2012, 11:10
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Agnieszka Radwańska
Agnieszka Radwańska/PAP/EPA
Agnieszka Radwańska po zwycięstwie nad Chinką Shuai Zhang 6:2, 6:3 awansowała do trzeciej rundy turnieju rangi WTA Tour Premier I na twardych kortach w Pekinie (z pulą nagród 4 828 050 mln dolarów). Polska tenisistka jest rozstawiona z numerem trzecim.

Był to pierwszy pojedynek 23-letniej krakowianki, obecnie trzeciej w rankingu WTA Tour, z Chinką, obecnie 143. na świecie (w kwietniu 2011 r. była już 74. zanim doznała kontuzji).

Pierwsze cztery gemy były bardzo wyrównane, a obie utrzymywały własne serwisy. Gra oparta była głównie na długich wymianach z głębi kortu, w których Chinka walczyła odważnie i dość ryzykownie po liniach. Do stanu 2:2 prawie się nie myliła.

Jednak od tego momentu Radwańska wyraźnie złapała rytm swojej gry, nieco przyspieszyła tempo, silniej uderzała piłki i zaczęła rozprowadzać niżej notowaną rywalkę między narożnikami. Całkowicie przejęła inicjatywę, czego skutkiem była seria pięciu wygranych gemów.

Pierwszą partię Polka rozstrzygnęła na swoją korzyść po 34 minutach, przy drugim setbolu przy serwisie Zhang.

Serię pięciu przegranych gemów Zhang przerwała wyrównując na 1:1 w drugiej partii. Chwilę późnej Zhang nieoczekiwanie wykorzystała pierwszego "break pointa", choć do przełamania doszło w dość niecodziennych okolicznościach. Arbiter stołkowy przerwał wymianę uznając jedno z uderzeń Radwańskiej za zbyt długie, choć sędzia liniowy wskazywał, że było dobre. Challenge, czyli sprawdzenie zapisu komputerowego, pokazał faktycznie nieznaczny aut.

Było to jednak chwilowe zawirowanie, bowiem Polka od stanu 1:3 nie oddała już rywalce gema. Zakończyła spotkanie po godzinie i 21 minutach już przy pierwszym meczbolu, gdy utrzymała serwis bez straty punktu.

W sumie krakowianka popełniła 11 niewymuszonych błędów i miała tyle samo wygrywających uderzeń, natomiast Zhang odpowiednio 31 i 29.

Kolejną rywalką Radwańskiej będzie 64. w rankingu WTA Tour Hiszpanka Lourdes Dominguez-Lino, która do turnieju głównego przebiła się z eliminacji. Dotychczas jeszcze ze sobą nie grały.

Polka broni w Pekinie 1000 punktów za ubiegłoroczny triumf. Awans do trzeciej oznacza zachowanie 140 z nich, a także premię w wysokości 40 700 dolarów.

W tym turnieju wystartowała też młodsza z sióstr Radwańskich - Urszula, ale odpadła już w sobotę, ponosząc porażkę w pierwszej rundzie ze Szwajcarką Rominą Oprandi 5:7, 2:6.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj