Agnieszka Radwańska przegrała z Sabine Lisicki i nie zagra w finale Wimbledonu. Po meczu Polka nie potrafiła pogodzić się z porażką. Jej zachowanie nie było zgodne z tradycją turnieju w Londynie.
Tuż po meczu Radwańska nie pogratulowała rywalce zwycięstwa. "Isia" podeszła do siatki i podała dłoń nawet nie patrząc na Niemkę. Na tym nie koniec fatalnych manier Polki.
Tradycja Wimbledonu nakazuje, by czekać na przeciwnika i razem zejść z kortu. Radwańska jednak nic nie robiła sobie z konwenansów i nie czekając na Lisicki udała się do szatni.
Angielscy komentatorzy po takim zachowaniu skrytykowali Polkę. Jej zachowanie delikatnie nazwali "nieuprzejmym"
Agnieszka Radwańska
Co na to Radwańska? Dziennikarze zapytali Polkę, dlaczego opuściła kort tak szybko. - odpowiedziała nasza tenisistka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Media
Powiązane
Zobacz
|