Rozstawieni z "czwórką" Kubot i Melo pokonali Austriaka Olivera Maracha i Chorwata Mate Pavica (16.) 5:7, 7:5, 7:6 (7-2), 3:6, 13:11 w finale Wimbledonu. Pojedynek trwał cztery godziny i 39 minut. Polsko-brazylijski duet po raz czwarty w Londynie potrzebował pięciu setów, by pokonać rywali.
- podkreślił na konferencji prasowej Melo.
W rozmowie z mediami Marach uznał, że przełomowy był 17. gem decydującej odsłony, gdy przy serwisie lubinianina rywale prowadzili 40:0, ale polsko-brazylijska para wyszła z opresji.
- zwrócił się do Polaka Melo, ale ten nic nie odpowiedział.
To do zawodnika z Ameryki Południowej wyłącznie były kierowane pytania w części anglojęzycznej konferencji. Jeden z dziennikarzy poprosił, by opisał nieco siedzącego obok niego Kubota. W tym sezonie byli niepokonani na trawie. Triumfowali niedawno w 's-Hertogenbosch i Halle. Wcześniej wygrali dwa prestiżowe turnieje ATP Masters 1000 w Miami i Madrycie. W 2015 i 2016 roku świętowali razem sukces w Wiedniu.
- podkreślił Melo.
On w przeszłości wystąpił już w finale deble w Wimbledonie, który zakończył się jego porażką. Dzięki temu miał jednak doświadczenie w grze na korcie centralnym londyńskiego turnieju. Kubot miał z nim styczność po raz pierwszy dopiero w sobotę.
- zaznaczył.
Jeden z przedstawicieli mediów poprosił Brazylijczyka o porównanie sobotniego pojedynku z innymi spotkaniami, jakie rozegrał w Londynie w przeszłości. W 2013 roku dotarł do finału, ale w nim musiał uznać wyższość rywali.
- przyznał.
W dorobku ma też triumf deblowy we French Open, ale sukces odniesiony w tegorocznym Wimbledonie uważa za najcenniejszy w karierze.
- wspominał Melo.
Na pytanie, czy to on, czy też Polak jest szefem w tym deblu, odparł, że sytuacja jest zmienna.
- odparł Brazylijczyk.
W kierunku zawodników posypały się gratulacje przekazywane za pośrednictwem portali społecznościowych. Na Twitterze sukcesu Kubotowi pogratulowała m.in. Agnieszka Radwańska.
- napisał z kolei Patrick McEnroe, były amerykański tenisista, zwycięzca French Open 1989 w grze podwójnej.