Jako pierwsza powinna zaprezentować się Linette. Mecz 27-letniej poznanianki z młodszą o dwa lata Paquet pierwotnie miał być drugim spotkaniem tego dnia na korcie nr 14. Ostatecznie będzie trzecim, bowiem przed pojedynkiem Polki i Francuzki dokończony zostanie na tym obiekcie przerwany w poniedziałkowy wieczór przy stanie 1:1 w setach mecz Czeszki Marie Bouzkovej z Kanadyjką Biancą Andreescu.

Zajmująca 87. miejsce w rankingu WTA Linette po raz pierwszy zmierzy się ze 166. w tym zestawieniu Paquet. Ta ostatnia jeszcze kilka dni temu była 223. rakietą świata, a spory awans zawdzięcza dotarciu do półfinału turnieju WTA w Strasburgu. Na co dzień startuje w imprezach niższej rangi - ITF.

Poznaniance nie wiedzie się zbytnio w tym sezonie. Ostatnio w ciągu niespełna dwóch miesięcy wystąpiła w sześciu turniejach na ziemnej nawierzchni - wygrała w nich łącznie tylko jedno spotkanie. Na kortach im. Rolanda Garrosa najlepiej poszło jej w 2017 roku, gdy dotarła do trzeciej rundy. Z poprzednią edycją pożegnała się już po meczu otwarcia.

Świątek, która 31 maja będzie obchodziła 18. urodziny, zajmuje 104. lokatę w światowym rankingu. Młodsza o rok Janicijevic nie jest w ogóle sklasyfikowana na liście WTA. Francuzka nie należy do światowej czołówki w juniorach, ale mimo to dostała szansę od organizatorów French Open.

Ich pierwsza w karierze konfrontacja będzie ostatnim, czwartym wtorkowym meczem na korcie nr 7.

Warszawianka rozgrywa pierwszy "dorosły" sezon w karierze. W poprzedniej edycji French Open startowała w turnieju juniorskim. W singlu dotarła wówczas do półfinału, a w deblu - w parze z Amerykanką Caty McNally - triumfowała. Debiut w głównej drabince seniorskiego Wielkiego Szlema zaliczyła w styczniu. W Australian Open przeszła eliminacje i odpadła w drugiej rundzie.

We wtorek rywalizację rozpoczną debliści, w tym dwóch Polaków. Rozstawieni z "jedynką" Łukasz Kubot i Brazylijczyk Marcelo Melo zmierzą się z Hiszpanami Roberto Carballesem Baeną i Jaume Munarem. Hubert Hurkacz, którzy zgłosił się w parze ze Słoweńcem Aljazem Bedene, spotka się z Holendrem Wesley Koolhofem i Nowozelandczykiem Marcusem Daniellem.

W poniedziałek Hurkacz przegrał w pierwszej rundzie singla z liderem radnkingu ATP Serbem Novakiem Djokovicem 4:6, 2:6, 2:6.