W ostatnich dniach w prasie szeroko rozpisywano się o Gauff. Ambitna i przebojowa nastolatka, która dysponuje dobrymi warunkami fizycznymi, przykuła uwagę całego świata - nie tylko tenisowego, ale też m.in. innych dyscyplin sportu, muzyki i filmu. Podobnie jak jej bardzo żywiołowo reagujący w Londynie na wcześniejsze zwycięstwa córki rodzice.

Do turnieju głównego Gauff dostała się przez eliminacje, w których wystąpiła dzięki tzw. dzikiej karcie. Została najmłodszą w liczonej od 1968 roku Open Erze kwalifikantką w tej imprezie. W pierwszej rundzie pokonała jedną ze swoich dwóch największych idolek z dzieciństwa i rodaczek - starszą o 24 lata Venus Williams. W kolejnych rundach także wyeliminowała inne dysponujące znacznie większym od niej doświadczeniem rywalki - półfinalistkę Wimbledonu w 2017 roku Słowaczką Magdaleną Rybarikovą oraz Słowenkę Polonę Hercog. W tym ostatnim pojedynku obroniła dwie piłki meczowe.

Będąca w niedawnej przeszłości liderką światowego rankingu Halep okazała się jednak już znacznie trudniejszą przeszkodą dla młodej tenisistki z USA. Rumunka w trzecim gemie pierwszej partii zaliczyła co prawda aż trzy podwójne błędy z rzędu, ale nastolatka z USA zaprezentowała się w perspektywie całego spotkania znacznie słabiej. Posłała kilka efektownych uderzeń, ale poza tym zaliczyła też wiele prostych błędów. W przerwie między setami skorzystała z pomocy medycznej. Po stracie podania na początku drugiego seta odpowiedziała przełamaniem powrotnym, czym rozbudziła nieco nadziei w swoich sympatykach, ale później nie była znów w stanie wiele zrobić. Łącznie zaliczyła 45 niewymuszonych błędów. Znów obroniła dwie piłki meczowe, ale przy kolejnej już nie dała rady przedłużyć spotkania. Zasmuconą porażką 313. zawodniczkę rankingu WTA żegnała owacja kibiców.

Gauff po raz pierwszy w karierze zmierzyła się z rywalką z Top10 światowej listy. Po tak efektownym debiucie w głównej drabince Wielkiego Szlema powinna awansować w okolice 140. miejsca w rankingu.

Zawodniczka ze Stanów Zjednoczonych zyskała spore grono sympatyków w ostatnim tygodniu. Do tego grona zalicza się słynna Billie Jean-King.

"Twoja podróż jest daleka od zakończenia. Nie mogę się doczekać twoich sukcesów w przyszłości na korcie i poza nim. Jestem twoją wielką fanką" - zapewniła na Twitterze utytułowana Amerykanka.

Gauff była najmłodszą tenisistką w 1/8 finału Wimbledonu od 1991 roku, gdy do tego etapu dotarła inna Amerykanka - Jennifer Capriati.

Halep, półfinalistkę londyńskiego turnieju z 2014 roku, czeka teraz pojedynek z Chinką Shuai Zhang.