Dziennik Gazeta Prawana logo

Hurkacz: W Londynie zyskałem pewność siebie i nabrałem rozpędu

8 lipca 2021, 19:59
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Hubert Hurkacz
<p>Hubert Hurkacz</p>/PAP/EPA
Hubert Hurkacz ma świadomość, że przeszedł długą drogę od swojego pierwszego w tym sezonie meczu na korcie trawiastym do półfinału wielkoszlemowego Wimbledonu, w którym wystąpi w piątek. "W Londynie nabrałem rozpędu" - przyznał polski tenisista.

Przed tegorocznym Wimbledonem najlepszym wynikiem Hurkacza w Wielkim Szlemie była trzecia runda, na której zatrzymał się w poprzedniej edycji tej imprezy dwa lata temu (ubiegłoroczna została odwołana z powodu pandemii COVID-19). W piątek powalczy o awans do finału z Włochem Matteo Berrettinim.

Nie zapowiadało się na sukces

Jeszcze niedawno trudno było przypuszczać, że 24-letni Polak właśnie teraz osiągnie życiowy sukces. Przed zmaganiami na kortach All England Lawn Tennis and Croquet Clubu przegrał pięć kolejnych meczów singlowych, a rywalizację na trawie rozpoczął od porażki w pierwszej rundzie turnieju ATP w Stuttgarcie z 335. na światowej liście Dominikiem Strickerem. W środowym ćwierćfinale Wimbledonu pokonał innego Szwajcara - legendarnego Rogera Federera.

 - zaznaczył wrocławianin.

Porównanie do Murraya

Jeden z dziennikarzy przypomniał, że trener rozstawionego z "14" zawodnika Craig Boynton porównał go kiedyś do Andy'ego Murraya. Hurkacz nie dostrzega jednak zbytnio podobieństwa w swojej grze do stylu znanego brytyjskiego tenisisty.

 - zapewnił.

Dwa wspomnienia z Wimbledonu

Polak dodał, że do każdego meczu przygotowuje się dokładnie w taki sam sposób i niczego nie zmienia w tej rutynie niezależnie od stawki i tego, kto jest jego rywalem.

Zapytany o wspomnienia z meczów Wimbledonu, które oglądał w przeszłości jako widz, wskazał dwa.

 - wymienił.

Kibicuje Anglikom

Podczas tegorocznej edycji zaś zdarza mu się oglądać spotkania piłkarskich mistrzostw Europy. Decydująca faza tego turnieju toczy się od kilku dni w Londynie. W niedzielnym finale gospodarze zmierzą się z Włochami.

 - podkreślił z uśmiechem.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj