Dziennik.pl logo

Barty w 1/8 finału Australian Open bez straty seta i podania

21 stycznia 2022, 14:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Ashleigh Barty
<p>Ashleigh Barty</p>/PAP/EPA
Liderka światowego rankingu tenisistek Ashleigh Barty awansowała do 1/8 finału wielkoszlemowego turnieju Australian Open, nie tylko bez straty seta, ale i podania. W trzeciej rundzie reprezentantka gospodarzy pokonała rozstawioną z "30" Włoszkę Camilę Giorgi 6:2, 6:3.

W swoich dwóch wcześniejszych spotkaniach w Melbourne Barty odprawiała rywalki w niespełna godzinę. Zwycięstwo nad Giorgi zajęło jej... 61 minut i był to kolejny popis 25-letniej zawodniczki.

Forma Barty rośnie

Agresywnie grająca Włoszka prezentowała znacznie wyższy poziom niż dwie poprzednie przeciwniczki Australijki, ale i tak nie była w stanie zbytnio zagrozić faworytce. Po ośmiu minutach ta ostatnia prowadziła już 3:0.

Pierwsza rakieta świata wysoką formę zasygnalizowała już na początku stycznia, gdy wygrała imprezę WTA w Adelajdzie. Później miała startować w Sydney, ale zrezygnowała z występu, by odpocząć przed Australian Open.

Osaki już nie ma

Barty ma w dorobku dwa tytuły wielkoszlemowe - triumfowała we French Open 2019 i ubiegłorocznym Wimbledonie. Jej najlepszym wynikiem w Melbourne jest jak na razie półfinał z 2020 roku, a w poprzedniej edycji odpadła rundę wcześniej.

Kibice szykowali się, że teraz o awans do "ósemki" zagra ona z broniącą tytułu Naomi Osaką. Rozstawiona z "13" Japonka uległa jednak Amandzie Anisimovej (60. WTA) 6:4, 3:6, 6:7 (5-10). Amerykanka powtórzyła swój największy sukces z Melbourne - poprzednio w 1/8 finału była tam w 2019 roku. W tym samym sezonie dotarła do półfinału French Open.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz z historii. Dla orłów 100 proc. to pestka. Pozostali trafią 6/12 »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj