Dziennik Gazeta Prawana logo

Iga Świątek: Jestem tak zmęczona, że nie mam siły na świętowanie

24 stycznia 2022, 16:31
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Iga Świątek
<p>Iga Świątek</p>/PAP/EPA
Dwuipółgodzinny mecz w 1/8 finału w wielkoszlemowym Australian Open kosztował Igę Świątek sporo sił. "Jestem teraz dość zmęczona i świętowanie odłożę chyba na jutrzejszy ranek" - zaznaczyła polska tenisistka po pierwszym w karierze awansie do "ósemki" w Melbourne.

W dwóch poprzednich edycjach Świątek zatrzymała się właśnie na 1/8 finału. Upragniony krok dalej dała jej wygrana z Rumunką Soraną Cirsteą 5:7, 6:3, 6:3. Rozstawiona z numerem siódmym Polka nie kryła podczas konferencji prasowej, że odczuwa skutki tego pojedynku.

 - podsumowała.

Zapewniła, że mimo iż pojedynek z 38. na światowej liście i starszą o 11 lat Cirsteą był długi, to w jego trakcie nie miała kłopotów kondycyjnych.

 - analizowała.

20-letnia tenisistka przyznała, że potrzebuje nieco czasu, by po tam intensywnym meczu uspokoić się i zasnąć.

 - zastanawiała się.

Cenne spotkanie pod kątem zyskania pewności siebie

Podopieczna Tomasza Wiktorowskiego nie kryła, że doświadczona przeciwniczka nakładała na nią dużą presję w trakcie spotkania.

 - stwierdziła.

Jak dodała, w końcówce starała się nie myśleć o popełnionych wcześniej błędach.

 - wspominała.

Dyscyplina taktyczna kluczem do sukcesu

Świątek wskazała, że w tym pojedynku ważna była zarówno umiejętność dostosowania się do sytuacji i rozwiązywania problemów na korcie, jak i konsekwentne trzymanie się swoich przedmeczowych założeń.

 - zaznaczyła.

Dotychczas mogła pochwalić się dotarciem w każdej z czterech imprez wielkoszlemowych co najmniej do 1/8 finału, ale dalej przeszła jedynie we French Open. Teraz dołożyła do tego Australian Open.

 - zapewniła mistrzyni French Open 2020.

Jeden z zagranicznych dziennikarzy zwrócił uwagę, że nikt z aktywnych tenisistów poza raszynianką nie może obecnie pochwalić się taką passą w Wielkim Szlemie jak ona. W każdym z sześciu ostatnich turniejów tej rangi dotarła co najmniej do 1/8 finału.

 - zastanawiała się Polka.

"Na razie chcę się po prostu dobrze zregenerować"

O awans do półfinału zagra ze 115. w światowym rankingu Estonką Kaią Kanepi, która wyeliminowała w poniedziałek rozstawioną z "dwójką" Białorusinkę Arynę Sabalenkę. Podczas konferencji raszynianki pojedynek ten nie był jeszcze rozstrzygnięty, a dziewiąta rakieta świata nie chciała wówczas wybiegać myślami w przyszłość.

 - zaznaczyła.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj