Dziennik.pl logo

Iga Świątek w ćwierćfinale Australian Open, ale łatwo nie było

24 stycznia 2022, 11:25
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Iga Świątek
<p>Iga Świątek</p>/PAP/EPA
Rozstawiona z numerem siódmym Iga Świątek pokonała rumuńską tenisistkę Soranę Cirsteę 5:7, 6:3, 6:3 i awansowała do ćwierćfinału wielkoszlemowego turnieju Australian Open. 20-letnia Polka po raz pierwszy w karierze dotarła do tego etapu w Melbourne.

O awans do półfinału Świątek zagra Estonką Kaią Kanepi, która pokonała rozstawioną z "dwójką" Białorusinkę Arynę Sabalenkę.

U Świątek słabo funkcjonował drugi serwis

Dotychczas raszynianka mogła pochwalić się dotarciem w każdej z czterech imprez wielkoszlemowych co najmniej do 1/8 finału, ale dalej przeszła jedynie we French Open. Na paryskiej "mączce" triumfowała jesienią 2020 roku, a w kolejnym sezonie odpadła w ćwierćfinale. Teraz dołożyła do tego Australian Open, w którego czołowej "16" znalazła się w dwóch poprzednich edycjach.

Z 38. na światowej liście Cirsteą nigdy wcześniej się nie zmierzyła i to właśnie ta rywalka sprawiła jej jak na razie najwięcej trudności w ostatnich dniach w Melbourne. Do 1/8 finału Polka dostała się bez straty seta - brytyjskiej kwalifikantce Harriet Dart oddała łącznie trzy gemy, Szwedce Rebecce Peterson cztery, a występującej z "25" Rosjance Darii Kasatkinie pięć. W poniedziałek spędziła na korcie prawie dwie i pół godziny, czyli tyle, ile łącznie zajęło jej wygranie dwóch pierwszych meczów.

Świątek występ w Australian Open poprzedziła startem w imprezie WTA w Adelajdzie, gdzie zatrzymała się na półfinale. Starsza o 11 lat Rumunka nie miała tak udanego początku sezonu - w dwóch turniejach kobiecego cyklu, do których się zgłosiła w pierwszej połowie stycznia, łącznie wygrała tylko jedno spotkanie. W wielkoszlemowych zmaganiach na antypodach już jednak błysnęła - zaczęła od wyeliminowania Czeszki Petry Kvitovej (20.), a w trzeciej rundzie odprawiła Rosjankę Anastazję Pawliuczenkową (10.). Teraz zaś zmusiła do sporego wysiłku podopieczną Tomasza Wiktorowskiego, u której tego dnia słabo funkcjonował drugi serwis.

Łzy popłynęły po policzkach

Cirstea od początku wywierała dużą presję na faworytce, a tej dodatkowo dały znać o sobie nerwy i efektem była zaraz na wstępie strata podania. W czwartym gemie Polka prowadziła 40:0, ale nie wykorzystała żadnej z trzech szans na "breaka". Udało jej się go zanotować przy stanie 3:4 dzięki skutecznym returnom. W 10. gemie miała nawet piłkę setową, ale przeciwniczka wybroniła się, a zaraz potem sama zaliczyła jeszcze jedno przełamanie i poszła za ciosem.

Dziewiąta rakieta świata od początku drugiej odsłony ruszyła z impetem, ale po zmarnowanych dwóch "break pointach" w drugim gemie widać było u niej frustrację. Młodsza z tenisistek dopięła jednak swego przy kolejnej okazji i objęła prowadzenie 2:0. Jej radość nie trwała jednak długo - doświadczona zawodniczka z Bukaresztu od razu doprowadziła do remisu. Kolejny długi bój o wygranie gema serwisowego rywalki Polka stoczyła przy stanie 3:2 i on też zakończył się sukcesem. Nie pozwoliła sobie potem już na kosztowne potknięcie w tej partii i doprowadziła do decydującego seta.

W nim ważnym momentem był czwarty gem, najdłuższy w całym pojedynku. Cirstea aż cztery razy była o punkt od przełamania, ale nie przyniosło jej to żadnego efektu. W jednej z tych sytuacji o sporym szczęściu mogła mówić Świątek - piłka po zagraniu Rumunki zatrzymała się na siatce i wróciła na jej stronę kortu. U 20-letniej zawodniczki znów widać było oznaki frustracji, ale wyszła z opresji. Następnie kibice obejrzeli serię "breaków", z których dwa zanotowała faworytka. Od tego momentu Cirstea obniżyła poziom gry, a Polka z determinacją zapisywała na swoim koncie kolejne punkty. Po ostatniej akcji, gdy umieściła piłkę w polu gry przeciwniczki, to aż przykucnęła z wrażenia, a potem po jej policzkach popłynęły łzy.

- skwitowała szczęśliwa 20-latka.

Awans o dwie lokaty w rankingu WTA

Awans do ćwierćfinału zapewnił jej czek na co najmniej 538,5 tys. dolarów australijskich oraz poprawę notowań na liście WTA o minimum dwie lokaty.

Cirstea w przeszłości już raz dotarła do "16" na antypodach - na tym etapie zatrzymała się pięć lat temu. W całej rywalizacji wielkoszlemowej jej najlepszym rezultatem pozostaje ćwierćfinał French Open 2009. W dorobku ma dwa tytuły singlowe wywalczone w turniejach WTA i pięć deblowych.

Świątek jest ostatnią reprezentantką kraju pozostającą w stawce seniorskich zmagań wielkoszlemowych na antypodach. W drugiej rundzie singla odpadli Magda Linette, Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak, a mecz otwarcia przegrała Magdalena Fręch.

Wynik meczu 1/8 finału singla kobiet:
Iga Świątek (Polska, 7) - Sorana Cirstea (Rumunia) 5:7, 6:3, 6:3

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Michał Ignasiewicz
oprac. Michał Ignasiewicz

Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraQuiz PRL. Propaganda i hasła minionej epoki. Dla starszych to pestka. Młodzi zdobędą 10/20 »
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj