Zverev, mistrz olimpijski z Tokio, wpadł w furię po meczu pierwszej rundy debla, gdy grając wspólnie z Brazylijczykiem Marcelo Melo ulegli Brytyjczykowi Lloydowi Glasspoolowi i Finowi Harriemu Helioavaarze 2:6, 6:4, 6-10. Najpierw wielokrotnie uderzał rakietą w stołek sędziowski, będąc bliski trafienia arbitra w nogę, a później w wulgarny sposób go obraził.
– napisano w oświadczeniu ATP. Rozstawiony z numerem dwa Zveriev w drugiej rundzie singla miał się zmierzyć z Niemcem Peterem Gojowczykiem. W tej sytuacji jego rodak bez gry awansował do ćwierćfinału.
Kilka godzin po incydencie Zverev przeprosił za swoje zachowanie.
- oświadczył.
dodał Zverev.
To nie pierwsze tej natury kłopoty Zvereva. W październiku organizacja ATP wszczęła postępowanie wyjaśniające w sprawie zarzutów stosowania przez niego przemocy domowej wobec byłej partnerki Olgi Szarypowej.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.