Mecz liderki światowego rankingu z zajmującą w nim 123. miejsce Rumunką wyglądał dokładnie tak, jak można się było tego spodziewać. Dominacja Świątek nie podlegała żadnej dyskusji.
Wyjątkowy mecz dla najlepszej tenisistki świata
Nie miało dla niej znaczenia, czy serwuje, czy odbiera podanie przeciwniczki. Dyktowała warunki na korcie i posyłała piłki, do których blisko 34-letnia Rumunka nie była w stanie nadążyć.
- podkreśliła Świątek.
- dodała. Sobotnia wygrana była jej 18. z rzędu.
Świątek szybko odprawiła rywalkę
Blisko pięć tysięcy widzów zgromadzonych na trybunach radomskiej hali najlepszą na świecie tenisistkę mogło podziwiać przez zaledwie 56 minut. Publiczność entuzjastycznie reagowała na każdą udaną akcję Świątek.
- przyznała Świątek.
Wydawać się mogło, że aktywności okołomeczowe mogły kosztować ją więcej sił niż samo spotkanie.
- podkreśliła.
Kapitan reprezentacji Dawid Celt zdradził na czym polegała jego rola w tak jednostronnym meczu.
- powiedział.
- dodał.
Postawić kropkę nad "i"
Wcześniej w piątek Magda Linette pokonała Irinę-Camelię Begu 6:1, 4:6, 6:2 i Polska jest o krok od awansu.
- podkreślił Celt.
Sobotnie sesja zacznie się o godzinie 11.00. Świątek zapewni drużynie awans do turnieju finałowego BJKC, jeśli pokona Begu.
- oceniła Świątek.
Polka grała z nią w drugiej rundzie ubiegłorocznego Wimbledonu i wówczas wygrała gładko 6:1, 6:0.
Teoretycznie na sobotę zaplanowane są jeszcze mecz Linette z Buzarnescu i pojedynek deblowy.
Turniej finałowy BJKC, z udziałem 12 drużyn, zaplanowany jest w dniach 8-13 listopada w nieznanym jeszcze miejscu. Na razie pewne udziału są reprezentacje Szwajcarii, Australii, Belgii oraz Słowacji.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.