Hurkacz, który trzy dni temu świętował 26. urodziny, z blisko 35-letnim Bautistą-Agutem zmierzył się po raz czwarty i odniósł pierwsze zwycięstwo. W światowym rankingu Polak jest 10., a Hiszpan 24.
W pierwszym secie obaj tenisiści dobrze serwowali i wygrywali gemy przy swoim podaniu. O wygranej Hurkacza zdecydowało jedyne przełamanie, w ostatnim, 12. gemie.
Więcej emocji było w drugiej partii. Bautista-Agut przełamał Polaka w trzecim gemie, ale ten błyskawicznie odrobił stratę. Później ponownie zawodnicy serwowali bez zarzutu i potrzebny był tie-break. Hurkacz szybko objął prowadzenie 4-0, jednak Hiszpan nie poddał się. Obronił trzy piłki meczowe i przejął inicjatywę. Wykorzystał drugiego setbola i wygrywając 9-7 wyrównał stan meczu.
Trzeci set początkowo również toczył się gem za gem. Hurkacz uzyskał przełamanie w siódmym, a kiedy w 10. serwował na zwycięstwo, wydawało się, że za kilka minut wygra mecz. Polak ponownie jednak zmarnował szansę. Bautista-Agut odrobił stratę i znów potrzebny był tie-break.
Tym razem Hurkacz po kilku minutach prowadził w nim 5-2. Hiszpan jeszcze raz wykazał się wolą walki i obronił kolejne dwie piłki meczowe, ale, licząc z tymi z drugiego seta, przy szóstej ostatecznie skapitulował.
Spotkanie trwało ponad trzy godziny.
Kolejnym rywalem Polaka będzie Grigor Dimitrow. 28. w światowym rankingu Bułgar dzień wcześniej wygrał z rosyjskim kwalifikantem Asłanem Karacewem 6:1, 6:3.
To będzie ich trzecie spotkanie. Dimitrow górą był w 2021 roku w Indian Wells i w 2022 w Monte Carlo.
Hurkacz nigdy w Rotterdamie nie przebrnął drugiej rundy. W ubiegłym roku na tym etapie Polaka wyeliminował Włoch Lorenzo Musetti. Tytułu broni Kanadyjczyk Felix Auger-Aliassime.
Wynik meczu 1. rundy:
Hubert Hurkacz (Polska, 5) - Roberto Bautista-Agut (Hiszpania) 7:5, 6:7 (7-9), 7:6 (7-4)
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.