Dziennik Gazeta Prawana logo

Iga Świątek: Wykorzystałam swoją moc. To był dla mnie świetny mecz

5 lipca 2023, 20:15
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Iga Świątek
Iga Świątek/PAP/EPA
Iga Świątek po awansie do trzeciej rundy Wimbledonu oceniła, że w środę zagrała kolejny solidny mecz. Odnosząc się do pogody coraz mocniej komplikującej harmonogram turnieju, przyznała, że sytuacja, w której gra pod dachem i ma pewność, że mecz się odbędzie, daje dużo komfortu.

Rozstawiona z numerem pierwszym polska tenisistka pokonała Hiszpankę Sarą Sorribes Tormo 6:2, 6:0.

Mecz odbył się na korcie centralnym, w którym jest zasuwany dach, co oznaczało, że nie było groźby jego przerwania bądź odwołania, jak miało to miejsce w przypadku wielu innych spotkań w środę. Przełożony na czwartek został m.in. mecz Francuzki Diane Parry i Chorwatki Petry Martic, który ma wyłonić kolejną rywalkę Świątek.

Cieszę się, że moje mecze były zaplanowane pod dachem, więc zawsze byłam pewna, że faktycznie się odbędą. Trochę łatwiej jest się przygotować wiedząc o tym. Ale z drugiej strony wiem, że i tak byłabym gotowa, gdyby mój mecz został zawieszony lub coś innego. Tak, na pewno jest to bardziej komfortowe. Powiedziałabym, że masz normalny rytm Wielkiego Szlema z jednym dniem wolnym i jednym dniem rozgrywania meczów - mówiła Świątek na konferencji prasowej.

Oceniając środowy występ powiedziała, że przeciw Sorribes Tormo gra się trudno, bo Hiszpanka zawzięcie biega do każdej piłki, ale jest zadowolona ze swojego poziomu.

Cóż, to był kolejny solidny występ z mojej strony, więc jestem całkiem zadowolona z wyniku i tego, jak grałam. Naprawdę wykorzystałam dziś swoją moc. Myślę, że to był dla mnie świetny mecz - wskazała.

Zapytana, jak ocenia swoją dotychczasową grę w tegorocznym Wimbledonie, odparła, że zarówno w pierwszej, jak i drugiej rundzie udało jej się taktycznie zrobić wszystko tak, jak chciała i tak, jak chciał trener Tomasz Wiktorowski, a także cały czas utrzymywać koncentrację, więc czuje się pewnie i postara się to utrzymać. Przyznała jednak, że do tej pory nie miała jeszcze w turnieju żadnych sytuacji, w których wynik byłby zagrożony.

Z Londynu - Bartłomiej Niedziński 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj