Kilka dni wcześniej Hurkacz i Amerykanin Frances Tiafoe przegrali w dwóch setach właśnie z Glasspoolem i Heliovaarą w 2. rundzie debla turnieju w Waszyngtonie.
Okazja do rewanżu dla wrocławianina nadarzyła się bardzo szybko. Polsko-chorwacki duet w pierwszym secie dwukrotnie przełamał podanie rywali. Druga partia była bardziej wyrównana. Obie pary zgodnie długo wygrywały własne serwisy. Taki stan utrzymywał się do stanu 5:5. Ostatni gem tej części gry był już formalnością. Hurkacz z Pavicem wykorzystali drugą piłkę meczową. Pojedynek trwał zaledwie godzinę i pięć minut.
W następnej rundzie para polsko-chorwacka zmierzy się z najwyżej rozstawionymi w imprezie Holenderem Wesleyem Koolhofem i Brytyjczykiem Nealem Skupskim, który mieli wolny los.
Wcześniej Jan Zieliński i Hugo Nys z Monako odpadli w 1. rundzie debla, po porażce z duetem rosyjsko-australijskim Andriej Rublow, Max Purcell 5:7, 4:6.
Wynik 1. rundy debla:
Hubert Hurkacz, Mate Pavic (Polska, Chorwacja) - Lloyd Glasspool, Harri Heliovaara (W. Brytania, Finlandia) 6:2, 7:5
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.