Linette skreczowała w spotkaniu z Dunką polskiego pochodzenia Caroline Wozniacki przy stanie 6:2, 2:0 dla rywalki. 31-letnia poznanianka, która rok temu w Melbourne odniosła największy sukces w karierze docierając do półfinału, w niedzielę, po niespełna godzinie gry, opuściła kort ze łzami w oczach.
"Nie tak wyobrażałam sobie styczeń i mój powrót do Australian Open. Po badaniach z jednej strony okazało się, że moja kontuzja nie jest tak poważna, jak mogła się wydawać i staramy się jak najszybciej wrócić na korty, ale z drugiej na tyle poważna, że musiałam wycofać się z debla" - napisała tenisistka w mediach społecznościowych.
Partnerką Linette miała być Pera, która również odpadła w pierwszej rundzie singla po porażce z 16-letnią Rosjanką Mirrą Andriejewą 5:7, 2:6.
Warszawiak, absolwent uczelni Collegium Civitas. Rok mieszkał w Nowej Zelandii, gdzie zakochał się w rugby. Próbował swoich sił w różnych sportach, jednak ostatecznie poszedł w ślady ojca oraz brata i został sędzią piłkarskim. Zawód dziennikarza zaczynał na drugim roku studiów, spędził cztery lata w Polsacie Sport, gdzie pracował jako redaktor portalu internetowego. Prekursor teqballa w Polsce, którego jest wiceprezesem. Związany z koszykówką w Polonii Warszawą, którą trenował od najmłodszych lat.