Hurkacz aktualnie zajmuje ósme miejsce w rankingu ATP, a jego rywal w tym samym zestawieniu plasuje się na 18. pozycji.
Bilans przemawiał za Hurkaczem
27-letni Polak miał z Francuzem rachunki do wyrównania. Czwartkowy mecz był dla niego okazją do rewanżu za porażkę w półfinale turnieju w Marsylii nieco ponad dwa tygodnie wcześniej.
Bilans bezpośrednich pojedynków przemawiał za Hurkaczem, który trzykrotnie wygrywał z tym przeciwnikiem (3-1).
Polak lepszy tylko w pierwszym secie
Po pierwszym, wygranym 6:3 secie wydawało się, że nasz tenisista bez większy problemów dopisze do swojej statystyki kolejne zwycięstwo w pojedynku z Humbertem. Druga partia jednak miała zupełnie inny przebieg.
Gra była wyrównana i zacięta, a o losach seta zdecydował tie-break. W nim trwała walka o każdą piłkę. Hurkacz w trakcie jednej z wymian próbował do końca obronić punkt. W efekcie wpadł na ławkę. Sytuacja wyglądała groźnie, ale na szczęście Polakowi nic się nie stało. Ostatecznie mimo heroicznej postawy nasz tenisista musiał w tie-breaku uznać wyższość przeciwnika 6:7(8-10).
O losach awansu zdecydował trzeci set. Niestety w nim wyraźnie lepszy był okazał się Francuz i to on zagra w finale turnieju w Dubaju.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.