Magdalena Fręch bardzo szybko pożegnała się z turniejem WTA w Charleston. Polska tenisistka w expresowym tempie przegrała z Sloane Stephens 0:6, 2:6 i odpadła w pierwszej rundzie.
Fręch w pierwszej partii nie miała nic do powiedzenia. Amerykanka jak "przejechała" się po niej jak walec. Set trwał zaledwie 27 minut.
W drugiej odsłonie było "nieco" lepiej. Naszej tenisistce udało się urwać rywalce dwa gemy, ale to wszystko na co było stać tego dnia Polkę.
To był trzeci pojedynek tych tenisistek i trzecie zwycięstwo Stephens.
Kolejną przeciwniczką Stephens będzie rozstawiona z nr. 14 Kanadyjka Leylah Fernandez.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|