Świątek nie zagra w reprezentacji Polski
Świątek ostatnio doznała kompromitującej porażki. W Miami przegrała z Alexandrą Ealą. 19-latka z Filipin w dniu meczu z Polką zajmowała miejsce w drugiej setce rankingu WTA. Najlepsza nasza tenisistka właśnie ogłosiła informację dotyczącą jej kolejnych startów. Niestety nie jest ona dobra dla polskich kibiców.
Podjęłam trudną decyzję. Wiem, że nie jest to informacja, której chcieli kibice, szczególnie polscy, niemniej to decyzja dla mnie słuszna na ten moment. Nie zagram w turnieju eliminacyjnym Billie Jean King Cup, który odbędzie się w Radomiu - napisała w mediach społecznościowych druga rakieta świata.
Świątek chce się skupić na treningach
Świątek chce się skupić na sobie i indywidulanych treningach. To ma jej pomóc w kolejnych startach. 23-latka tym razem stawia własne dobro nad interes reprezentacji Polski. Zapewniła jednak, że cały czas gra w biało-czerwonych barwach nadal jest dla niej ważna i będzie trzymać kciuki za koleżanki.
Zawsze z dumą reprezentuję Polskę. W zeszłym roku zagrałam dla kraju wszystko, co było do zagrania. Jestem niezwykle dumna z historycznych drużynowych sukcesów - półfinału BJKC oraz finału United Cup. Teraz przyszedł czas na więcej balansu, skupienie się na sobie i swoich treningach. Trzymam kciuki za dziewczyny i cały zespół - podkreśliła Świątek.
Kto zastąpi w kadrze Świątek?
Dawid Celt skład reprezentacji Polski na turniej kwalifikacyjny do Billie Jean King Cup ogłosił już jakiś czas temu. Na ten moment prezentuje się następująco: Magdalena Fręch, Magda Linette, Maja Chwalińska, Katarzyna Kawa.
Nazwisko piątej zawodniczki, która dołączy do kadry, zostanie ogłoszone w najbliższym czasie. Mecze kwalifikacyjne odbędą się w dniach 10-12 kwietnia w Radomiu.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.