Dziennik Gazeta Prawana logo

Żużlowa GP przenosi się do Szwecji. Czy Lindgren odrobi straty?

12 sierpnia 2021, 16:47
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Bartosz Zmarzlik (kask niebieski), Artiom Łaguta (biały), Dominik Kubera (czerwony) i Fredrik Lindgren (żółty) podczas biegu finałowego o GP Polski w Lublinie
<p>Bartosz Zmarzlik (kask niebieski), Artiom Łaguta (biały), Dominik Kubera (czerwony) i Fredrik Lindgren (żółty) podczas biegu finałowego o GP Polski w Lublinie</p>/Newspix
Rywalizacja o tytuł indywidualnego mistrza świata w jeździe na żużlu przenosi się poza granice Polski. Pierwszą areną zmagań będzie szwedzka Malilla. Gospodarz, Fredrik Lindgren z pewnością postawi trudne warunki liderom cyklu Bartoszowi Zmarzlikowi i Artiomowi Łagucie.

Po czterech z rzędu rundach na polskiej ziemi oraz początku całego cyklu w Pradze liderem żużlowego cyklu Grand Prix jest broniący tytułu Bartosz Zmarzlik, który zgromadził 101 punktów. Tuż za nim, zaledwie jedno oczko mniej ma Rosjanin Artiom Łaguta. To właśnie walka tej dwójki najbardziej rozgrzewała miłośników czarnego sportu podczas ostatnich czterech turniejów.

Ambicji i woli walki z pewnością nie można odebrać także goniącym tę dwójkę Fredrikowi Lindgrenowi (80 pkt.), Emilowi Sajfutdinowowi (79) oraz Maciejowi Janowskiemu (72). Trzeba jednak zaznaczyć, że całej trójce przytrafiły się nieco słabsze zawody. Szczególnie Janowskiemu trudno było odnaleźć się na torze w Lublinie, co zaowocowało mocnym spadkiem w klasyfikacji.

Wyścig w Szwecji może namieszać w klasyfikacji generalnej

Przeniesienie rywalizacji na zagraniczne tory może jednak namieszać w aktualnej klasyfikacji. Najbliższe zawody odbędą się na torze w szwedzkiej Malilli. Tu gospodarzem będzie wspomniany powyżej Lindgren, który w 2019 roku wygrał zawody pokonując aktualnych najgroźniejszych rywali. Łaguta był wówczas czwarty, a Zmarzlik dopiero siódmy.

Szwed na torze w Malilli z reguły notuje dobre występy. Wcześniej zajmował miejsca w pierwszej trójce, więc jego rodacy liczą na dobre widowisko. Zaznaczyć należy, że poza Lindgrenem w stawce sobotniej rundy będą także Oliver Berntzon oraz jadący z dziką kartą Pontus Aspgren. Co może osiągnąć zawodnik, który otrzymuje dziką kartę, przekonaliśmy się podczas turniejów w Lublinie za sprawą Dominika Kubery.

Patrząc nieco szerzej na starty na torze w Malilli żużlowców z czołówki GP trzeba przyznać, że zarówno Lindgren jak i Berntzon z reguły prezentują się tu bardzo dobrze. Dla Janowskiego jest to niejako drugi tor domowy, a Łaguta i Zmarzlik są w stanie pojechać świetnie wszędzie. Ciężko więc wskazać jednoznacznie faworyta sobotniej rywalizacji. Pewne jest, że emocji nie zabraknie, a o wynikach może zdecydować dyspozycja dnia lub pogoda. Ta ostatnia potrafi w Szwecji namieszać.

Start siódmej rundy Grand Prix zaplanowano na sobotę, na godzinę 19:00. Rezerwowymi będą Kim Nilsson i Joel Andersson, a sędzią zawodów Artur Kuśmierz.

Gospodarzami kolejnych rund będą: rosyjskie Togliatti (28 sierpnia), duńskie Vojens (11 września) i Toruń (1 i 2 października), gdzie odbędzie się wielki finał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj