Dziennik Gazeta Prawana logo

Derby dla Torunia. Pedersen nie dał rady na Motoarenie

5 maja 2023, 22:50
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Emil Sajfutdinow
Emil Sajfutdinow/Newspix
W derbowym meczu żużlowej ekstraligi Apator okazał się zdecydowanie lepszy od ekipy z Grudziądza. Zarówno torunianie jak i GKM po raz ostatni punkty do ligowej tabeli zapisali w 1. kolejce. "Anioły" wygrały wówczas z gorzowską Stalą, a grudziądzanie zremisowali z Włókniarzem Częstochowa.

For Nature Solutions Apator Toruń - ZooLeszcz GKM Grudziądz 52:38

Punkty:

For Nature Solutions Apator Toruń: Emil Sajfutdinow 11 (3,3,3,2), Paweł Przedpełski 10 (3,2,2,0,3), Robert Lambert 9 (2,3,1,3,d), Patryk Dudek 9 (2,1,2,2,2), Krzysztof Lewandowski 7 (3,3,0,1), Wiktor Lampart 6 (0,3,1,2), Mateusz Affelt 0 (0,0,0).

ZooLeszcz GKM Grudziądz: Max Fricke 14 (2,2,3,3,1,3), Fredrik Jakobsen 9 (1,0,2,3,1,2), Wadim Tarasienko 7 (1,2,1,3,0,d), Kacper Pludra 4 (2,u,0,1,1), Wiktor Rafalski 2 (1,1), Nicki Pedersen 1 (1,w), Gleb Czugunow 1 (0,1,0).

Sędzia: Paweł Słupski (Lublin). Najlepszy czas dnia uzyskał Emil Sajfutdinow w wyścigu numer 3 – 56,77. Widzów: 7500.

Oba zespoły punktów potrzebowały jak tlenu. Gospodarze pokazali od samego początku, że bardzo im zależy na tym, aby zatrzeć złe wrażenie powstałe w poprzednich meczach.

Dobra jazda Sajfutdinowa

Dobrze - jak już przyzwyczaił od początku sezonu - jechał Emil Sajfutdinow (11 punktów w czterech wyścigach). Tym razem nie był jednak osamotniony, ale dostał solidne wsparcie od kolegów. Sztab szkoleniowy zespołu z Torunia szczególnie powinno cieszyć odrodzenie Pawła Przedpełskiego, który zdobył dziesięć punktów, a także sześć punktów przywieziona przez juniora Krzysztofa Lewandowskiego. Solidne zawody zaliczyli także Robert Lambert i Patryk Dudek - solidarnie dokładając do dorobku zespołu po 9 "oczek".

Sam mecz bez większej historii. Apator był już pewny wygranej przed biegami nominowanymi, bo prowadził 46:32. Zespół GKM nie miał kim straszyć i z kolejki na kolejne staje się jednym z głównych kandydatów... do opuszczenia ekstraligi po tym sezonie. Sam Max Fricke może ligowego bytu nie uratować. W biegach nominowanych najpierw 5:1 do Apatora, a później 5:1 dla grudziądzan po defekcie Lamberta.

"Anioły" wygrały zasłużenie, a mogły i powinny wygrać jeszcze wyżej. Na minus dla gospodarzy kolejny słaby występ drugiego z juniorów Mateusza Affelta. W trzech wyścigach nie udało mu się wykręcić nawet jednego punktu. 

Autor: Tomasz Więcławski

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj