Doświadczony zawodnik Fogo Unii Leszno pokazał świetną dyspozycję na specyficznym torze, gdzie linia mety znajduje się tuż za łukiem. Potwierdził, że świetnie się tutaj czuje - zwyciężył w Guestrow również w 2022 roku.
W sobotni wieczór Kołodziej wygrał aż pięć z sześciu biegów. Nie było go jednak w pierwszej rundzie IME na żużlu - w czerwcu w Częstochowie - dlatego w klasyfikacji generalnej zajmuje dalszą lokatę.
Zanim doszło do finału, w którym udział wywalczyli sobie bezpośrednio Kołodziej i Michelsen, doszło - zgodnie z przepisami - do wyścigu barażowego. W nim przepustkę do decydującego biegu zapewnili sobie Lebiediew i Kubera. Odpadli natomiast Szwed Antonio Lindbaeck i czwarty w barażu Patryk Dudek.
W finale Kołodziej przez chwilę toczył rywalizację z Michelsenem, ale po pierwszym okrążeniu już prowadził i nie dał się dogonić do finiszu. Emocji w tym biegu nie było zbyt dużo. Drugi przyjechał Duńczyk, trzecie miejsce zajął Lebiediew, a czwarte Kubera.
Dopiero czternasty w sobotni wieczór był zwycięzca pierwszej rundy, broniący tytułu Duńczyk Leon Madsen.
Kolejne zawody mistrzostw Europy (SEC) rozegrane zostaną w Bydgoszczy 9 września, a cykl zakończy się w czeskich Pardubicach 22 września.
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.