W ekipie trenera Dariusz Śledzia pewien zawód sprawili juniorzy, bo indywidualny młodzieżowy mistrz Polski Bartłomiej Kowalski zdobył tylko punkt i to jedyny, o jaki ta formacja w tym meczu wzbogaciła zespołowy dorobek.
Pewien niedosyt pozostaje jednak u kibiców lubelskich, którzy w tej sytuacji spodziewali się uzyskania większej przewagi, mogącej praktycznie rozstrzygnąć już obronę tytułu. M.in. Bartosz Zmarzlik wygrał tylko jeden z wyścigów, dwukrotnie natomiast musiał uznać wyższość Bewleya i raz Łaguty, a w 13. biegu przyjechał na trzeciej pozycji za plecami obydwu tych żużlowców Sparty.
Dobrze natomiast w drużynie gospodarzy spisali się juniorzy - Mateusz Cierniak, który w piątek obronił tytuł indywidualnego mistrza świata, oraz bardzo obiecujący 16-latek Bartosz Bańbor.
Żużlowcy wrocławscy ośmiokrotnie jako pierwsi mijali linię mety, co ostatecznie miało znaczący wpływ na końcowy rezultat.
Mecz wzbudził w Lublinie ogromne zainteresowanie, a ponieważ dla wielu fanów zabrakło biletów, to sprawdzonym w okresie pandemii koronawirusa sposobem niektórzy mogli oglądać zmagania żużlowców ze specjalnie w tym celu ustawionych pod stadionem wysięgników.
Platinum Motor Lublin - Betard Sparta Wrocław 51:39
Platinum Motor Lublin: Jarosław Hampel 10 (3,2,2,3,0), Bartosz Zmarzlik 10 (2,3,2,1,2), Fredrik Lindgren 8 (1,1,3,1,2), Jack Holder 8 (1,2,1,3,1), Mateusz Cierniak 6 (3,2,1), Dominik Kubera 5 (1,1,3,0), Bartosz Bańbor 4 (2,1,1)
Betard Sparta Wrocław: Daniel Bewley 16 (3,3,3,2,2,3), Artem Łaguta 12 (3,0,3,2,3,1), Piotr Pawlicki 10 (2,2,1,0,2,3), Bartłomiej Kowalski 1 (1,0,0,0,0), Connor Bailey 0 (w,0,-,-,-), Kevin Małkiewicz 0 (0,0,w,0), Kacper Andrzejewski 0 (0,-0,-)
Najlepszy czas - 67,17 s - uzyskał Daniel Bewley w 15. wyścigu
Sędzia: Krzysztof Meyze (Wtelno)
Widzów: 9 990
Autor: Andrzej Szwabe
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.
