Zanim doszło do finału, w którym udział wywalczyli sobie bezpośrednio Kołodziej i Michelsen, przeprowadzono - zgodnie z przepisami - wyścig barażowy. W nim przepustkę do decydującego biegu zapewnili sobie Madsen i Kubera. Odpadli natomiast Niemiec Kai Huckenbeck i czwarty w barażu Szwed Antonio Lindbaeck.
W finale karty rozdawali jednak nie Polacy, ale Duńczycy. Pierwszy linię mety minął Madsen, który zawody IME w Bydgoszczy wygrał po raz trzeci w karierze, a drugi był Michelsen i umocnił się na czele cyklu.
W pojedynku biało-czerwonych o trzecie miejsce lepszy okazał się Kubera. Kołodziejowi pozostała radość z awansu na trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej.
Tegoroczny cykl IME zakończy się w czeskich Pardubicach 22 września.
Autor: Tomasz Więcławski
Michał Ignasiewicz, dziennikarz, redaktor Dziennik.pl. Warszawiak, po dwóch szkołach Mistrzostwa Sportowego. Siatkarzem nie został, bo zabrakło mu wzrostu, w piłce nożnej nie zrobił kariery, bo byli lepsi. Ale do trzech razy sztuka, więc spełnia się w roli dziennikarza sportowego. Zaczynał gdy miał 20 lat w Super Expressie. Później był m.in. Przegląd Sportowy, Dziennik, Futbol News. Fan futbolu nie tylko tego na poziomie Ligi Mistrzów. Po pracy sam zasiada na ławce trenerskiej i prowadzi swoją piłkarską drużynę. Ukończył Wyższą Szkołę Dziennikarską im. Melchiora Wańkowicza i Akademię im. Aleksandra Gieysztora w Pułtusku.