Więcej szczęścia ma Hlohovsky. Chociaż mniej rozumu. Kolega Jonasa z reprezentacji usiadł za kierownicą pod wpływem alkoholu. Wziął udział w kraksie i trafił do szpitala. Okazało się, że miał 1,9 promila alkoholu we krwi.

Dużo groźniejszy wypadek miał Michal Jonas. Zawodnik Slovanu Liberec walczy o życie w szpitalu w Trencinie. Jego stan lekarze określają jako krytyczny.