Zacznie się od prezentacji kandydatów. W losowaniu wypadło, że najpierw swoje walory przedstawi Soczi, potem Salzburg i na końcu PyeongChang. Potem członkowie MKOl zdecydują, które miasta trafią do finału.

Największe szanse na wygraną daje się rosyjskiemu Soczi i PyeongChang. W Rosji jeszcze nigdy nie było zimowej olimpiady, zaś w Azji zaledwie dwukrotnie.

Prezydent Rosji liczy, że członkowie MKOl wybiorą Soczi. Dlatego specjalnie poleciał do Gwatemali. "Rosja wniosła znaczny wkład w rozwój dyscyplin zimowych i całego ruchu olimpijskiego. Jesteśmy w stanie podołać wyzwaniu" - przekonuje Władimir Putin.