Porażki Adama Małysza w ostatnich konkursach to jeszcze nic. Prawdziwą katastrofą będzie, jeżeli nasz mistrz "zawali" zawody w Zakopanem. Dlatego polska kadra pojechała trenować na Słowację do Strbskiego Plesa. Trenerzy twierdzą, że na średniej skoczni Małysz odnajdzie formę.
To idealny obiekt, żeby poprawić błędy u Małysza. A jest ich niemało. Zła pozycja najazdowa, odbicie, to wszystko trzeba przecież poprawić, żeby nasz mistrz świata się nie skompromitował na Wielkiej Krokwi - pisze serwis skijumping.pl.
Czasu jest bardzo mało. Pierwszy konkurs w Zakopanem już w najbliższy piątek. W czwartek odbędą się oficjalne treningi i kwalifikacje. Zobaczymy w nich 10 Polaków. Kibice nie wyobrażają sobie, że Adam Małysz był najgorszy spośród nich.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|