To może być prawdziwy skandal. Wielkie Derby Śląska, o których trąbi się od kilku miesięcy, mogą się nie odbyć. Strajkiem grożą śląscy policjanci, którzy tak pragną podwyżek, że nie zawahają się przed szantażem. Jeśli mundurowi pójdą na zwolnienia, meczu nie będzie!
Zastrajkowali dowódcy katowickiej prewencji. Grożą, że dziwnym zbiegiem okoliczności tuż przed derbami wybiorą się na zwolnienia lekarskie.
Wszystko przez to, że podwyżki, jakie dostali policjanci, wcale ich nie satysfakcjonują. A bez sztabu policyjnego do meczu nie dojdzie. Derby Śląska uznane bowiem zostały za mecz podwyższonego ryzyka. Na trybunach chorzowskiego stadionu wciąż ćwiczy prewencja - na wypadek, gdyby doszło do starć szalikowców dwóch zwaśnionych grup - Ruchu i Górnika.
Zainteresowanie meczem jest ogromne - bilety kupiło już 40 tysięcy ludzi. Jeśli nie będzie miał ich kto ochraniać, mecz się nie odbędzie - informuje "Gazeta Wyborcza".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|