Turniej w Goeteborgu nie był łatwy - mnożyły się przerwy i upadki. Nasz najlepszy żużlowiec, Tomasz Gollob zaczął słabo, zajmując w pierwszym wyścigu ostatnie miejsce. Potem był pierwszy i drugi i wydawało się, że pewnie awansuje do półfinału. Ale tor zaczął płatać figle i ostatecznie zakwalifikował się do tego etapu bardzo szczęśliwie, w przerywanym dwukrotnie wyścigu 19., w którym wygrał.

W finale niesamowity wynik osiagnął Holta. Po starcie zajmował czwarte miejsce, ale na pierwszym łuku śmiałym manewrem wyprzedził rywali i prowadzenia nie oddał do końca. W swoim pięćdziesiątym występie w GP odniósł pierwsze zwycięstwo.