"To były trudne kwalifikacje. Trudniejsze niż oczekiwaliśmy. Mój bolid mocno dobijał podłogą do ziemi. Nie wiadomo czemu, bo po treningu praktycznie nic nie zmieniliśmy, poza jedną rzeczą, która nie powinna mieć na to wpływu. Ostatecznie chyba jednak miała. Szczególnie w pierwszym sektorze był z tym duży kłopot" - opowiada Kubica o kwalifikacjach.
>>>Kubica wystartuje z trzeciej linii
Kierowca BMW Sauber "Na tym torze by się przydał, KERS, zresztą podobnie jak i w Australii. Jest ogromna różnica, jeśli chodzi o prędkości na prostych. Tracę tam naprawdę mnóstwo czasu. Wielka szkoda, ponieważ w zakrętach jest całkiem nieźle, prostych na prostych znacznie gorzej. " - mówi Polak portalowi f1.pl.
Na starcie też mogą być problemy. "Chyba mam pecha, ponieważ ciągle ruszam z brudnej strony toru. Zobaczymy, co się stanie. " - mówi Polak.
W niedzielę Kubica rusza do wyścigu o Grand Prix z szóstej pozycji. Na pytanie, czy takie miejsce mu pasuje, odpowiada krótko: .