Małachowski (WKS Śląsk Wrocław) zwyciężył w drugich zawodach tego cyklu i prowadzi w klasyfikacji generalnej.

Pierwszy w sezonie start zaliczył Marcin Lewandowski (SL CWZS Zawisza Bydgoszcz) i zajął czasem 1.45,76 czwarte miejsce. Mistrz Europy z Barcelony (2010) wypełnił także minimum olimpijskie. Na starcie nie stanął wicemistrz świata Adam Kszczot, który na lotnisku w Warszawie zorientował się, że... nie wziął ze sobą paszportu.

Taka sytuacja zdarzyła się pierwszy raz i mam nadzieję, że limit pecha został wyczerpany. Musieliśmy zmienić plany. Zamiast startu w Rabacie był trening w Spale. W środę, już z paszportem, Adam poleci do Eugene - poinformował trener zawodnika Zbigniew Król.

Lewandowski do Afryki poleciał prosto ze zgrupowania w Font Romeu. Był to jego pierwszy start od 6 października zeszłego roku. Po raz pierwszy w karierze odpuścił sezon halowy, żeby przygotować się lepiej do igrzysk w Rio de Janeiro.

W Rabacie dwa okrążenia najszybciej pokonał Francuz Pierre-Ambroise Bosse - 1.44,51. Z kolei wśród kobiet reprezentantka RPA Caster Semenya - 1.56,64. Słabo wypadły Polki. Joanna Jóźwik (AZS AWF Warszawa) zajęła dopiero 10. miejsce - 2.02,82, a jej młodsza koleżanka Sofia Ennaoui (MKL Szczecin) była 11. - 2.05,13.

Jóźwik, finalistka ubiegłorocznych mistrzostw świata, nie miała łatwego sezonu przygotowawczego. Przez kontuzje - najpierw kolana, później łydki straciła trzy tygodnie.

Dlatego za bardzo nie wiemy na czym stoimy. Pierwsze starty odpowiedzą nam na to pytanie - mówił jeszcze przed startem trener Andrzej Wołkowycki.

Ennaoui z kolei jest już zmęczona. W ostatnich tygodniach dużo startowała, a niedawno wróciła z Szanghaju, gdzie wypełniła minimum olimpijskie w biegu na 1500 m.

Szczęścia zabrakło Paulinie Gubie. Zawodniczka OKS Start Otwock pchnęła kulą 17,74 i tylko jednego centymetra zabrakło jej do olimpijskiego minimum PZLA. W Rabacie taki wynik dał jej czwartą lokatę. Do wielkiej formy wraca Nowozelandka Valerie Adams. Dwukrotna mistrzyni olimpijska, czterokrotna świata jest po operacji łokcia i w zeszłym sezonie jeszcze nie błyszczała. Tym razem uzyskała wynik 19,68 i wygrała. To też jej najlepszy rezultat od 2014 roku.

Trochę słabiej wypadła Emilia Ankiewicz (AZS AWF Warszawa). Zawodniczka Andrzeja Wołkowyckiego ma ambicję wypełnienia w tym sezonie minimum olimpijskiego (56,20), ale na razie jeszcze musi poczekać. W Rabacie zajęła szóstą lokatę i miała czas 57,25. Zwyciężyła Jamajka Janeive Russell - 54,16.

Ostatni w skoku w dal był Tomasz Jaszczuk (WLKS Nowe Iganie) - 7,67. Najdalej wylądował reprezentant RPA Rushwal Samaai - 8,38.

Najszybsza na 100 m pod niesprzyjający wiatr -1,0 m/s była Jamajka Elaine Thompson - 11,02. Słabo wypadła wicemistrzyni olimpijska z Londynu Amerykanka Carmelita Jeter - 11,32, która wraca po sezonie przerwanym kontuzją.

W trójskoku najlepsza była wicemistrzyni olimpijska Kolumbijka Caterine Ibarguen - 14,51, a konkurs oszczepniczek wygrała Łotyszka Madara Palameika, która rezultatem 64,76 poprawiła rekord mityngu. Najszybszy na 400 m był Amerykanin Lashawn Merritt - 44,66.

W skoku wzywż triumfował Ukrainiec Bohdan Bondarenko - 2,31, a w skoku o tyczce kobiet najlepsza była Greczynka Katerina Stefandi - 4,75. Znakomity czas uzyskał w biegu na 3000 m z przeszkodami Kenijczyk Conseslus Kipruto - 8.02,77. 110 m ppł najszybciej pokonał Amerykanin David Oliver - 13,12, a na 200 m pierwszy metę przekroczył Panamczyk Alonso Edward - 20,07.

Renata Pliś (Maraton Świnoujście) poprowadziła bieg na 5000 m, który wygrała Etiopka Almaz Ayana - 14.16,31.

Rabat jest pierwszym afrykańskim miastem, które gości najbardziej prestiżowy mityng cyklu Diamentowej Ligi.