Przypomniał, że sam podczas edycji 2014 został ukarany mandatem w wysokości 1100 euro za załatwienie potrzeby fizjologicznej w krzakach.

Maraton to bardzo ciężka i nieprzewidywalna konkurencja. Podczas 42 kilometrów biegacze bardzo różnie się czują i mają różne potrzeby, często bardzo nagłe, na których załatwienie nie ma czasu na dobiegnięcie do wyznaczonych miejsc z toaletami przenośnymi i muszą korzystać z naturalnych - powiedział Nymark.

Norweg zajął drugie miejsce w chodzie na 50 kilometrów podczas mistrzostw świata w Berlinie w 2009 roku, lecz później przyznano mu złoty medal po tym, jak u zwycięzcy Sergieja Kirdjapkina wykryto doping.

Podkreślił, że Bergen to jego rodzinne miasto, które zna "jak własną kieszeń".

Dlatego przykre jest, że krótki pobyt w świetnie znanych mi krzakach skończył się mandatem, z powodu którego straciłem dużo cennego czasu i pieniędzy. Policjanci nie mieli litości, pomimo że wiedzieli kim jestem - dodał.

Na łamach lokalnego dziennika ”Bergens Tidende” zwrócił się do uczestników sobotniego maratonu o przestrzeganie przepisów, które w gminie Bergen są bardzo ostre, a mandaty za ich przekroczenia najwyższe w Norwegii.

Załatwienie potrzeby fizjologicznej bez względu na jej rodzaj kosztuje w tym mieście 1100 euro. Podobnie kosztują wymioty, a wyrzucenie bidonu czy papierka po batonie energetycznym „tylko” połowę mniej.

Norweskie media zwróciły uwagę na drakońskie kary w Bergen i ich nieproporcjonalność, ponieważ mandat za krótki pobyt w krzakach jest taki sam jak za publiczne obnażanie się, czy często występujące w Norwegii przypadki... masturbacji w miejscach publicznych.

Jak przypomniał portal Nettavisen były piłkarz reprezentacji Norwegii (rozegrał w niej 40 spotkań) Claus Lundekvam ukarany został we wrześniu za wielokrotne prześladowania w internecie i później poważne pobicie narzeczonej grzywną w wysokości zaledwie 950 euro.

Jedyne na co nie będą musieli uważać maratończycy w Bergen to znaki ograniczenia prędkości na trasie, ponieważ tych granic raczej nie przekroczą - skomentowały lokalne media.

W maratonie w Bergen wystartuje w sobotę 12 tysięcy biegaczy i biegaczek.