Problemy łóżkowe to ludzka rzecz, dlatego fakt, że Ashley Cole nie zawsze może kochać się ze swoją małżonką, nikogo nie powinien śmieszyć. Śmieszyć może jednak powód jego "niedyspozycji". Piłkarz Chelsea nie może się bowiem skoncentrować, gdy jego łóżkowym poczynaniom przygląda się piesek rasy chihuahua.
Informacją tą, którą wyszperał portal ciacha.net, podzieliła się z dziennikarzami małżonka piłkarza Cheryl Cole. Znana piosenkarka nie miała żadnych oporów, by opowiadać o tak intymnych sprawach. Co na to sam Ashley? Tego niestety nie wiemy, bo piłkarz postanowił nie komentować rewelacji swojej żony. Wiemy jednak jedno - w sypialni państwa Cole nie ma miejsca dla biednego pieska.
Z niecierpliwością czekamy na kolejne doniesienia z sypialni Ashleya i Cheryl Cole. Nie da się ukryć, że ciekawa z nich para.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|