Dziennik Gazeta Prawana logo

Gwiazdor Arsenalu lubi... prześwitujące majtki

21 listopada 2007, 16:00
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Jeżeli myślicie, że Cesc Fabregas to grzeczny chłopiec, to od razu wyprowadzamy Was z błędu. Piłkarz Arsenalu Londyn przyłapany został ostatnio w sklepie z erotyczną bielizną, gdzie kupował między innymi prześwitujące majteczki i jadalne staniczki. Ma chłopak fantazję, nie ma co!

Zaniepokojonych fanów Arsenalu uspokajamy. Hiszpan na szczęście nie kupuje tej, delikatnie mówiąc, odważnej bielizny dla siebie, ale dla swojej dziewczyny, która raz na jakiś czas odwiedza go w Londynie.

"Jestem normalnym facetem i przysięgam, że nie mam żadnych gwiazdorskich manier, które często zdarzają się u znanych piłkarzy" - powiedział pomocnik Kanonierów. "Kiedy Carla przyjeżdża z Hiszpanii, po prostu idziemy na zakupy do najnormalniejszych na świecie sklepów" - dodał 20-latek.

Co do tego, że z Fabregasa jest równy gość, nie mamy wątpliwości. Czy jednak o sex shopach można powiedzieć, że są "najnormalniejsze na świecie"? To już chyba kwestia dyskusyjna.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj