Choć piłkarze podkreślali, że nie grają dla pieniędzy - tylko dla Polski, to premia też jest ważna. Prawie cztery miliony złotych to spora suma. Na razie nie wiadomo kto ile dostanie.

O podziale pieniędzy będzie decydował Leo Beenhakker. Jeśli trener uzna, że któryś z zawodników zrobił więcej od pozostałych, to może wypłacić mu większą premię.