Żewłakow: Nie jest aż tak źle
"To nie przeciwnik nas zaskoczył, a my sami siebie" - ocenił występ naszej kadry w meczu ze Słowenią strzelec bramki dla Polski Michał Żewłakow. "Zbyt łatwo traciliśmy piłki w ewidentnych i prostych sytuacjach, kiedy można było po prostu zagrać w inne miejsce" - dodał. Piłkarz zremisowali we Wrocławiu 1:1 w pierwszym meczu eliminacji mistrzostw świata 2010.
- Trener San Marino: Jesteście dla nas nieosiągalni
- Zobacz, jak zremisowaliśmy ze Słowenią
- Błaszczykowski: To kompletna porażka!
- Listkiewicz: Powinniśmy być zadowoleni z remisu
- Beenhakker: Nie stała się tragedia
- Wielka krytyka. Co się dzieje z reprezentacją?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Sobota 2012-05-26

temp. min 3°C max. 24°C
opady:
śladowe opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Najbardziej boli fakt, że to my zaczynaliśmy akcje Słoweńców, a oni to wykorzystywali grając z kontrataku. Nie pokazali jakiegoś wielkiego futbolu. Wykorzystali jedną z trzech, czterech szans, jakie sobie stworzyli, a potem nie pozwolili sobie strzelić gola. To była gra na bazie naszych błędów" - powiedział obrońca polskiej reprezentacji.
Żewłakow zdecydowanie inaczej wyobrażał sobie to spotkanie."Nie jest dobrze i zdajemy sobie z tego sprawę, ale nie jest też aż tak źle jak w poprzednich eliminacjach do Euro, kiedy zaczynaliśmy od porażki z Finlandią 1:3. Zakładaliśmy oczywiście trzy punkty, jest tylko jeden, dlatego ten wynik jest rozpatrywany w kategoriach porażki, mimo że nie ma z czego robić tragedii" - ocenił.
Do rozegrania pozostało jeszcze dziewięć spotkań, więc szanse na dogonienie czołówki mogą szybko uciec. "Nie można jednak teraz spuścić głowy i płakać nad rozlanym mlekiem. Mecz ze Słowenią się skończył, przed nami następny i kolejne szanse na trzy punkty. Teraz nie możemy sobie już pozwolić na pomyłki" - powiedział zawodnik Olympiakosu Pireus.
Żewłakow mimo wszystko jest dobrej myśli i wierzy w awans polskiej drużyny do mundialu 2010. "W naszej grupie drużyny są wyrównane i Czesi spotkania ze Słowenią, czy Słowacją wcale nie muszą wygrać".
W sobotę Polska zremisowała we Wrocławiu 1:1 ze Słowenią w pierwszym meczu eliminacyjnym mistrzostw świata 2010. Następne spotkanie odbędzie się w środę na wyjeździe z San Marino.










































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!