W porównaniu do ostatniej kolejki ligowej więcej roszad w pierwszym składzie dokonał trener Korony Gino Lettieri, który wymienił aż pięciu zawodników. Z kolei Waldemar Fornalik zamienił jedynie Konstantina Vassiljeva na Macieja Jankowskiego.

Początek meczu to wyrównana gra obydwu drużyn, które skupiły się na zabezpieczeniu dostępu do własnej bramki, licząc na możliwość przeprowadzenia szybkiego kontrataku. Pierwszą groźną akcję stworzyli goście w dziewiątej minucie, kiedy z okolicy 16. metra uderzał niepilnowany Jankowski.

W kolejnych minutach częściej przy piłce była Korona, jednak kielczanie nie potrafili przedrzeć się przez dobrze grającą obronę Piasta. Groźny strzał na bramkę rywali "żółto-czerwoni" oddali dopiero w 22. minucie, kiedy Nika Kaczarawa efektownym uderzeniem próbował zaskoczyć Dobrijova Rusova, ale piłka poszybowała nad poprzeczką.

Pod koniec pierwszej połowy więcej szans na objęcie prowadzenia stworzyli sobie goście. Najpierw groźnie uderzał Martin Bukata, później dwa niecelne strzały oddał Jankowski.

Drugą połowę lepiej zaczęli gospodarze. Trzy minuty po zmianie stron prawą stroną boiska przedarł się Ivan Jukic, dograł do Gorana Cvijanovicia, który zdołał oddać celny strzał na bramkę Rusova. Pewnie jednak w tej akcji interweniował bramkarz Piasta. Siedem minut później stuprocentowe szanse na zdobycie gola zmarnowali Bartosz Rymaniak i Jacek Kiełb. Obydwa strzały wybronił Rusov.

W kolejnych minutach stroną dominującą w meczu byli "żółto-czerwoni", jednak mimo przewagi w posiadaniu piłki podopiecznych trenera Letteriego wciąż zawodziła skuteczność.

Na ostatni kwadrans meczu szkoleniowiec Korony postawił na ofensywę wprowadzając na boisko drugiego napastnika. Drużyna ruszyła do ataku, co szybko wykorzystali goście. W 85. minucie z kontratakiem wyszedł wprowadzony Vassiljev i mocnym strzałem sprzed pola karnego zmusił Gostomskiego do wyjęcia piłki z siatki.

Gospodarze natychmiast ruszyli do odrabiania strat, licząc na zdobycie bramki dającej remis. Udało się to w 89. minucie, kiedy w zamieszaniu pod polem karnym Piasta najlepiej odnalazł się Nika Kaczarawa, wpisując się na listę strzelców.

Chwilę później sędzia Mariusz Złotek zakończył spotkanie i obydwie drużyny musiały zadowolić się podziałem punktów.

Korona Kielce – Piast Gliwice 1:1 (0:0)
Bramki: 0:1 Konstantin Vassiljev (85), 1:1 Nika Kaczarawa (89)
Żółte kartki – Korona Kielce: Bartosz Rymaniak. Piast Gliwice: Mateusz Mak, Aleksandar Sedlar
Sędzia: Mariusz Złotek (Gorzyce)
Widzów: 5 277
Korona Kielce: Maciej Gostomski - Bartosz Rymaniak, Radek Dejmek, Adnan Kovacevic, Ken Kallaste (46. Łukasz Kosakiewicz) – Ivan Jukic (63. Nabil Aankour), Jakub Żubrowski, Goran Cvijanovic, Marcin Cebula (77. Elia Soriano) - Nika Kaczarawa, Jacek Kiełb
Piast Gliwice: Dobrivoj Rusov - Martin Konczkowski, Aleksandar Sedlar, Hebert, Marcin Pietrowski - Mateusz Mak (77. Konstantin Vassiljev), Martin Bukata, Patryk Dziczek, Aleksander Jagiełło (89. Gerard Badia) - Maciej Jankowski, Michal Papadopulos (58. Karol Angielski)