Pierwotnie rewanż miał się odbyć 28 listopada, ale został przełożony z powodu katastrofy lotniczej, w której zginęło 19 zawodników Chapecoense. Drużyna z Chapeco podróżowała do Kolumbii na finał Copa Sudamericana (odpowiednika Ligi Europejskiej) z Atletico Nacional Medellin. Czarterowy samolot, z 77 osobami na pokładzie, rozbił się w ubiegły poniedziałek podczas próby podejścia do lądowania w Medellin. Łącznie śmierć poniosło 71 osób.

Drugie spotkanie finału Pucharu Brazylii rozegrano 7 grudnia. Przed pierwszym gwizdkiem piłkarze i 55 tysięcy kibiców minutą ciszy uczcili pamięć ofiar tragedii. Gremio objęło prowadzenie w 88. minucie po bramce Millera Bolanosa, a w 90. wyrównał Juan Cazares strzałem z... własnej połowy. Drużyna z Porto Alegre zakwalifikowała się do kolejnej edycji rozgrywek Copa Libertadores.

Środowy rewanż był pierwszym oficjalnym spotkaniem w Brazylii od katastrofy lotniczej Chapecoense, dziewiątej ekipy ekstraklasy. Wypadek przeżyło tylko trzech zawodników.

Gremio Porto Alegre jest jedynym klubem, który pięć razy triumfował w Pucharze Brazylii.