Pierwszy set:
Dobry początek meczu w wykonaniu Polek. Nasze siatkarki wygrały kilka piłek i wysunęły się na prowadzenie 5:3. Bardzo dobre ataki Katarzyny Skowrońskiej. Do tego świetna gra Małgorzaty Glinki i po pierwszej przerwie technicznej "Złotka" prowadziły 8:4. Ale zawodniczki Sbornej nie zamierzały odpuszczać i po chwili było 9:8 dla Polek. Na szczęście podopieczne Marco Bonitty wykorzystały błędy rywalek w przyjęciu i po drugiej przerwie technicznej prowadziły 16:15. Jednak to zezłościło Rosjanki, które pierwszy raz wyszły na prowadzenie 17:16. Bardzo emocjonująca końcówka partii. Obie drużyny zdobywały punkt za punkt. Ostatecznie lepsze okazały się biało-czerwone. Przesądził udany blok Małgorzaty Glinki na 24:21 i dzięki temu "Złotka" wygrały seta 25:21.

Drugi set:
Tym razem lepiej zaczęły Rosjanki. Siatkarki Sbornej popisały się zagrywką. Mimo tego, że Polki prowadziły 5:3 po świetnej grze Małgorzaty Glinki, to przeciwniczki odrobiły straty. A "Złotka" przegrywały po pierwszej przerwie technicznej 7:8. Biało-czerwone walczyły na całego, ale coś się zacięło w naszym zespole. Zauważył to trener Marco Bonitta i poprosił o czas. Mimo przerwy Polki nadal sobie nie radziły. Na boisku pojawiła się Milena Rosner, która zmieniła Dorotę Świeniewicz. Po drugiej przerwie technicznej prowadziły siatkarki Sbornej 16:11. Nasze zawodniczki starały się jak mogły, ale start nie odrobiły. W pewnym momencie Polki zbliżyły się do rywalek na dwa punkty - 20:22. Ale to Rosjanki okazały się lepsze i wygrały seta 25:22.

Trzeci set:
Niemoc Polek trwała. Już po kilku minutach Rosjanki prowadziły 3:0. Marco Bonitta szybko poprosił o przerwę. Ale "Złotka" nadal nie grały najlepiej, a zawodniczki Sbornej zdobywały kolejne punkty i prowadziły już 7:1. Po pierwszej przerwie technicznej biało-czerwone przegrywały już 1:8. Na szczęście podopieczne Marco Bonitty się pozbierały. Dobrze zaczęła serwować Katarzyna Skowrońska i odrobiliśmy część strat - było już tylko 7:10 dla Rosjanek. Ale przeciwniczki nie chciały przegrać wygranej partii. Po drugiej przerwie technicznej Rosjanki prowadziły 16:8. Od tego momentu gra się wyrównała, ale to zawodniczki Sbornej okazały się lepsze. Polki przegrały seta 14:25.

Czwarty set:
Znowu słaby początek "Złotek". Polki nie zachwycały grą w obronie, a Rosjanki imponowały zagrywką. Siatkarki Sbornej szybko wyszły na prowadzenie 4:1. Nasze zawodniczki walczyły, ale po pierwszej przerwie technicznej przegrywały 6:8. Na szczęście biało-czerwone nie załamały się i nadal się starały. Małgorzata Glinka dobrze zablokowała atak Rosjanek i był już tylko 9:10. A trener Marco Bonitta wpuścił na boisko Annę Podolec. Mimo tego, po drugiej przerwie technicznej prowadziły Rosjanki 16:13. Niestety, końcówka seta to udana gra zawodniczek Sbornej. Polki nie były w stanie odrobić strat i przegrywały 18:22. Kibice liczyli jeszcze na cud, ale się nie udało. "Złotka" przegrały seta 20:25 i cały mecz 1:3.

Mecz o brązowy medal mistrzostw Europy siatkarek:
Polska - Rosja 1:3 (25:21, 22:25, 14:25, 20:25)